Policja apeluje: uważajmy w sieci! Według mundurowych rośnie liczba wirtualnych kradzieży w naszym rejonie. Choć policja nie prowadzi szczegółowych statystyk przestępstw internetowych, funkcjonariusze są pewni, że coraz więcej osób pada ofiarą złodziei nie spacerując ciemną alejką, a przeglądając strony "www".
Napady, gonitwy, strzelaniny i włamanie - wszystkie te metody nielegalnego zdobywania pieniędzy już niedługo mogą dla złodziei się okazać przestarzała. Powód: kradzież w sieci jest po prostu łatwiejsza. W internecie ofiary same dają złodziejom wszystkie potrzebne informacje.
- "Sprawca podszywa się na przykład pod administratora naszego banku i sczytują podstawowe informacje" - powiedział Radiu Kraków Wojciech Chechelski, z wydziału prewencji małopolskiej policji. W tym tygodniu mundurowi zatrzymali złodzieja, który ukradł 200 tys złotych nie wychodząc zza biurka.
- "Mechanizm oszustwa polegał na tym, że założył on fałszywe konto, zawierając jednocześnie umowę na korzystane z tak zwanych terminali POS. Potem wykonywał kilkadziesiąt transakcji płatniczych, korzystając z danych użytkowników kont bankowych z całego świata." - mówi Mariusz Ciarka z małopolskiej policji. Mundurowi apelują by ograniczać do minimum informację o sobie, które podajemy na stronach internetowych.
Przeczytaj: Wirtualnie kradł realne pieniądze. Wpadł w ręce policji
Najważniejsze jest, by elektronicznych płatności dokonywać tylko na stronach szyfrowanych. Są to te, które przed adresem w przeglądarce mają skrót: "https" , często obok pojawia się też rysunek kłódki .
(Karol Surówka/ko)