Co więcej, słynny reżyser deklaruje, że na stałe zamieszka pod Wawelem. Film, który miałby powstać w Małopolsce to "Sprawa Dreyfusa", obraz ma przypomnieć słynną aferę szpiegowską, która pod koniec XIX wieku zatrzęsła Francją. Będzie to polityczno-szpiegowski thriller pokazujący wydarzenia z punktu widzenia płk. Piccarda, śledczego prowadzącego sprawę Dreyfusa.
Posłuchaj Roberta Benmussa, producenta filmu i długoletniego współpracownika Polańskiego
"Chcemy kręcić w Polsce, ponieważ mamy bardzo dobrą opinię o tutejszym przemyśle filmowym już od czasów Pianisty" – powiedział Robert Benmussa, producent filmu i długoletni współpracownik Polańskiego. "Nasza współpraca z polską ekipą zaczęła się 2000 roku od Pianisty i od tego czasu ci ludzie, zwłaszcza operator Paweł Edelman, towarzyszą nam przy każdym kolejnym filmie. Nasze odczucia są tym lepsze, że przecież Pianista zdobył Złotą Palmę na festiwalu w Cannes. Tak więc decyzja o kręceniu w Polsce to nie tylko sentyment Polańskiego do ojczystego kraju, ale też względy czysto techniczne." - podkreślał Benmussa.
Warunkiem koniecznym aby film powstał w Polsce jest jednak bezpieczeństwo prawne Romana Polańskiego. Reżyser musi mieć 100% pewność, że nie zostanie poddany ekstradycji do Stanów Zjednoczonych w związku ze sprawą o gwałt na nieletniej z 1978 roku. Jeśli zyska tę pewność to, jak potwierdzili dziś prawnicy reżysera, Roman Polański zamieszka na stałe w Krakowie. Twórca znalazł już nawet apartament, w którym chciałby zamieszkać.
(Wojciech Musiał/ko)