Tory tramwajowe w Krakowie są w coraz gorszym stanie i nie mogą doczekać się remontu. Władze miasta bezskutecznie czekają na dofinansowanie unijne. Tymczasem naprawa szyn jest wciąż na unijnej liście rezerwowej. Pieniądze będą dopiero wtedy, gdy uda się zaoszczędzić na ważniejszych inwestycjach.
W tym miesiącu miały ruszyć wielkie remonty torów tramwajowych w Krakowie. Ale z planów nic nie wyszło, bo nie ma pieniędzy. Władze Krakowa liczyły na unijne dofinansowanie do naprawy 14 odcinków torów i zakupu 36 nowoczesnych tramwajów. Nowoczesne tramwaje miały zastąpić te najstarsze - czyli popularne "akwaria". Wybrano już nawet producenta - bydgoską PESĘ. Jedyne czego brakuje to pieniędzy . Przewoźnik nie jest w stanie kupić tramwajów za własne pieniądze, bo jeden kosztuje około 10 milionów złotych.
[Posłuchaj: Majówka z Radiem Kraków w Wysowej Zdrój!
Inwestycje są jednak wciąż na liście rezerwowej. A to oznacza, że pieniądze pojawią się dopiero wtedy, gdy uda się zaoszczędzić na ważniejszych projektach realizowanych w całej Polsce. Tymczasem po krakowskich torach jeździ się coraz gorzej i coraz wolniej.
- Pilnej wymiany wymagają tory przede wszystkim w ścisłym centrum miasta, a także w Nowej Hucie - mówi Marek Gancarczyk z krakowskiego MPK.
Tory na Ptaszyckiego w N. Hucie
Jazda niektórymi odcinkami jest coraz bardziej niebezpieczna , a motorniczy muszą zwalniać nawet do 10 kilometrów na godzinę, co mocno irytuje podróżnych. Tegoroczna tramwajowa rewolucja w Krakowie ograniczy się więc do remontu trasy do Nowej Huty i budowy estakady w rejonie ulicy Wielickiej.
Na Podwealu, czyli w rejonie Plant tramwaje jeżdżą z prędkością co najwyżej 10 na godzinę. Uciążliwa dla podróżnych jest także jazda ulicą Ptaszyckiego w Nowej Hucie. Mimo, że jest to prosty odcinek, a torowisko jest oddzielone od ulicy, dopuszczalna prędkość to zaledwie 20-30 kilometrów na godzinę.
A z każdym miesiącem może być gorzej. Dziś Jerzy Marcinko z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, miejskiej jednostki odpowiedzialnej za tramwajowe inwestycje, wybiera się do Warszawy. Będzie przekonywał urzędników, aby dofinansowanie pojawiło się jeszcze w tym roku.
W tym roku ma ruszyć naprawa dwóch najgorszych odcinków - na ulicy Na Zjeździe i przy Teatrze Bagatela obok Plant . Ale potrzeby są znacznie większe.
Czytaj też: Zmiany w kursowaniu tramwajów na ulicy Wielickiej