Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rewolucja tramwajowa jednak nie dla Krakowa?

Tory tramwajowe w Krakowie są w coraz gorszym stanie i nie mogą doczekać się remontu. Władze miasta bezskutecznie czekają na dofinansowanie unijne. Tymczasem naprawa szyn jest wciąż na unijnej liście rezerwowej. Pieniądze będą dopiero wtedy, gdy uda się zaoszczędzić na ważniejszych inwestycjach.

Rewolucja tramwajowa jednak nie dla Krakowa?
źródło: wolne zasoby wikipedii

W tym miesiącu miały ruszyć wielkie remonty torów tramwajowych w Krakowie. Ale z planów nic nie wyszło, bo nie ma pieniędzy. Władze Krakowa liczyły na unijne dofinansowanie do naprawy 14 odcinków torów i zakupu 36 nowoczesnych tramwajów. Nowoczesne tramwaje miały zastąpić te najstarsze - czyli popularne "akwaria". Wybrano już nawet producenta - bydgoską PESĘ. Jedyne czego brakuje to pieniędzy . Przewoźnik nie jest w stanie kupić tramwajów za własne pieniądze, bo jeden kosztuje około 10 milionów złotych.
[Posłuchaj:  Majówka z Radiem Kraków w Wysowej Zdrój!

Inwestycje są jednak wciąż na liście rezerwowej. A to oznacza, że pieniądze pojawią się dopiero wtedy, gdy uda się zaoszczędzić na ważniejszych projektach realizowanych w całej Polsce. Tymczasem po krakowskich torach jeździ się coraz gorzej i coraz wolniej.

- Pilnej wymiany wymagają tory przede wszystkim w ścisłym centrum miasta, a także w Nowej Hucie - mówi Marek Gancarczyk z krakowskiego MPK.


Tory na Ptaszyckiego w N. Hucie



Jazda niektórymi odcinkami jest coraz bardziej niebezpieczna , a motorniczy muszą zwalniać nawet do 10 kilometrów na godzinę, co mocno irytuje podróżnych. Tegoroczna tramwajowa rewolucja w Krakowie ograniczy się więc do remontu trasy do Nowej Huty i budowy estakady w rejonie ulicy Wielickiej.

Na Podwealu, czyli w rejonie Plant tramwaje jeżdżą z prędkością co najwyżej 10 na godzinę. Uciążliwa dla podróżnych jest także jazda ulicą Ptaszyckiego w Nowej Hucie. Mimo, że jest to prosty odcinek, a torowisko jest oddzielone od ulicy, dopuszczalna prędkość to zaledwie 20-30 kilometrów na godzinę.

A z każdym miesiącem może być gorzej. Dziś Jerzy Marcinko z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, miejskiej jednostki odpowiedzialnej za tramwajowe inwestycje, wybiera się do Warszawy. Będzie przekonywał urzędników, aby dofinansowanie pojawiło się jeszcze w tym roku.

W tym roku ma ruszyć naprawa dwóch najgorszych odcinków - na ulicy Na Zjeździe i przy Teatrze Bagatela obok Plant . Ale potrzeby są znacznie większe.

Czytaj też: Zmiany w kursowaniu tramwajów na ulicy Wielickiej

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu