Już dawno tak mała wystawa nie poruszyła tak wiele osób. Chodzi o obwoźne akwarium, które można było w ostatnich tygodniach zobaczyć w kilku miejscowościach w Małopolsce: m.in. w Myślenicach, Zakopanem czy Wieliczce. W ciężarówce przewożone są cztery rekiny, które można oglądnąć za 12 złotych. Jedni są zachwyceni, inni zbulwersowani. Do weterynarzy wpłynęły skargi z całego regionu o tym, że egzotyczne zwierzęta przechowywane są w skandalicznych warunkach. Wszystkie kontrole wykazały jednak, że rekiny przetrzymywane są w odpowiednich warunkach.
Sonda: 258
"W tym przypadku nie dopatrzyłem się, aby były naruszone jakieś punkty z ustawy o ochronie zwierząt" - mówi Radiu Kraków Rafał Feldman z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Wystawa skontrolowana została też pod kątem pozwoleń formalnych - sprawa trafiła nawet do sądu, który uznał, że rekiny mogą jeździć po Małopolsce.
Jak to możliwe, że można trzymać rekiny w tak małym akwarium? Organizatorzy wystawy przekonują, że zdają sobie sprawę, że przestrzeń jest mała. Ich zdaniem te rekiny zostały uratowane z katastrof ekologicznych i nie nadają się do tego by wrócić do morza. Podobno przygotowywane jest dla nich większe akwarium.
"Budowane jest dla nich specjalne stacjonarne rekinarium. Trzeba na to zebrać fundusze i poświęcić sporo czasu, by dożyły swoich lat. Dożywają nawet 30 lat. Z nami już są od 1998r." - tłumaczy Jacek Adamczewski, jeden z organizatorów wystawy.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: