Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Psycho Fans znów w sądzie. W Krakowie rozpoczął się proces

W krakowskim Sądzie Apelacyjnym rozpoczął się proces grupy Psycho Fans, czyli gangu pseudokibiców Ruchu Chorzów. O wyjątkowo ciężkie przestępstwa oskarża się 46 mężczyzn, jednak w sądzie pojawiło ich się tylko kilku.

Psycho Fans znów w sądzie. W Krakowie rozpoczął się proces
fot: PAP/Łukasz Gągulski

Gruba, szklana ściana, za nią oskarżeni w czarnych maskach na twarzy, a do tego błyski fleszy i mikrofony dziennikarzy - ta rozprawa wygląda, jak z filmu i nie ma w tym nic dziwnego, bo to jeden z najgłośniejszych procesów pseudokibiców w Polsce.

46-pseudokibiców Ruchu Chorzów oskarżonych jest o zabójstwo, usiłowanie zabójstwa, kradzieże, pobicia, włamania i handel narkotykami. Sami o sobie mówili Psycho Fans.

Ciekawą rzecz powiedział reporterowi Radia Kraków prokurator - mamy do czynienia z nowym typem grupy przestępczej. Dotąd przemoc była środkiem do osiągnięcia celu. W przypadku Psycho Fans, była natomiast celem samym w sobie.

To zatem wyjątkowo niebezpieczni ludzie. Proces odbywa się w Krakowie, by zagwarantować pełną neutralność. Dotąd zapadały wyroki od wyroków w zawieszeniu do 15 lat więzienia. W apelacji obrona oczekuje niższych wyroków, w tym uniewinnienia. Za to prokuratura chce wyższego wymiaru kary.

Sąd łącząc kary za poszczególne przestępstwa zbyt łagodnie w naszej ocenie potraktował oskarżonych. Dodatkowo domagamy się uznania jednego z oskarżonych, Kajetana B., za sprawcę zabójstwa i pobicia ze skutkiem śmiertelnym

- mówi prokurator Jacek Otola.

W sądzie obrona walczy o uniewinnienie kluczowych dla sprawy małych świadków koronnych.

Kwestionujemy ocenę dowodów. Nie zgadzamy się z tym, że sąd przyznał rację osobom, które zdecydowały się na współpracę z organami ścigania. Wnosimy oczywiście o uniewinnienie co do wszystkich zarzutów i wszystkich klientów. Wyroki są różne od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności

- tłumaczy adwokat Bartosz Kierkowski

Tydzień temu rozpoczęcie procesu storpedowała... geopolityka

3 marca proces nie mógł się rozpocząć, bo prokurator prowadzący sprawę utknął w Hongkongu, a jeden z obrońców oskarżonych nie był w stanie wrócić ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Dlatego też proces odroczono.

Apelacja dotyczy wyroku, który zapadł w największym procesie dotyczącym Psycho Fans. Sąd Okręgowy w Katowicach w czerwcu 2023 roku skazał kilkadziesiąt osób związanych z grupą na kary od 15 lat pozbawienia wolności do kar więzienia w zawieszeniu. Decyzję sądu zaskarżyli obrońcy 46 oskarżonych oraz prokurator, który odwołał się od wyroku wobec 44 osób. 

O przeniesieniu procesu do Krakowa postanowił Sąd Najwyższy. W październiku 2024 roku Sąd Apelacyjny w Katowicach, do którego trafiły akta sprawy, zwrócił się do SN o przekazanie jej innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości. Powodem było wyłączenie ze sprawy wszystkich, z wyjątkiem jednego, sędziów orzekających w wydziale karnym, a w konsekwencji brak możliwości ukształtowania odpowiedniego składu.

Używali kijów bejsbolowych i maczet

Proces toczył się przed katowickim sądem od 2019 roku. Odpowiadało w nim blisko 50 osób, którym prokuratura zarzuciła 110 przestępstw, m.in. zabójstwo, usiłowanie zabójstwa, porwania, brutalne pobicia, udział w tzw. ustawkach, rozboje i kradzieże, czy handel dużymi ilościami narkotyków. Z wyjątkiem jednej osoby wszyscy zostali uznani za winnych.

Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że istniała zorganizowana grupa przestępcza Psycho Fans. Stwierdził, że gang cechował się niezwykłą brutalnością, a jej członkowie dążyli do eliminacji osób uznawanych przez nie za wrogie. Oskarżeni byli kibicami Ruchu Chorzów, jednak działalność Psycho Fans wykraczała poza wspieranie drużyny piłkarskiej - brali udział w ustawkach, włamaniach do siedzib klubów, pobiciach osób kibicujących innym drużynom. Używali kijów bejsbolowych, maczet i innych niebezpiecznych narzędzi.

„Grupa Psycho Fans była zorganizowana, przejawiała strukturę hierarchiczną, istniał w niej podział zadań (...). Nie każdy kibic, nawet zagorzały fan Ruchu Chorzów mógł zostać członkiem Psycho Fans” – wskazała przewodnicząca składu orzekającego Ewa Wrońska.

Jak mówiła, w grupie istniał system nagród i kar. Osoby lojalne mogły liczyć na przywileje, a te, które nie wykonywały poleceń, były wykluczane, chociażby ze wspólnych wyjazdów. Ustalając fakty, sąd opierał się przede wszystkim na wyjaśnieniach skruszonych członków grupy; dał im wiarę.

Od 15 lat do roku

Na czele skazanych stanął „Maślak”, uznawany za szefa grupy, który za kierowanie nią, porwanie, pobicie lidera kibiców innego klubu i zlecenie zamachu na kolejnego usłyszał wyrok 12 lat więzienia. Uniewinniony został natomiast od zarzutu utrudniania postępowania.

Jeszcze surowiej, bo na 15 lat pozbawienia wolności, skazano „Lucky’ego” – innego lidera odpowiedzialnego m.in. za udział w ustawkach i pobiciach, ściąganie haraczy, a także włamanie na stadion GKS-u i kradzież flag klubowych. Uniewinniony zaś został od zarzutu udziału w porwaniu.

Wysokie kary otrzymali również Daniel U. ps. Dzidek, który został skazany na 15 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa przy użyciu maczet, a także Kajetan B. ps. Kajo, skazany na 11 lat za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W obu przypadkach prokuratura domagała się 25 lat więzienia.

Istotnym elementem procesu było zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary wobec tzw. małych świadków koronnych – skruszonych członków grupy, którzy zdecydowali się na współpracę z policją i prokuraturą i złożyli zeznania obciążające kompanów. Usłyszeli oni kary w zawieszeniu. Pozostałych oskarżonych sąd również uznawał za winnych i wymierzał im z reguły kilkuletnie wyroki. Jeden z nich został skazany na rok więzienia w zawieszeniu - był to najłagodniejszy wymiar kary.

To główny, ale nie jedyny proces karny przeciwko temu gangowi. W październiku ubiegłego roku  Sąd Okręgowy w Katowicach skazał sześciu członków grupy na kary od 4 do 10 lat więzienia za rozboje i włamania do firm w całym kraju. Kilka miesięcy wcześniej Maciej M. uznany został za winnego zlecenia spalenia akt sprawy jego grupy, toczącej się przed sądem. Śledztwo w sprawie Psycho Fans, nadzoruje śląski wydział PK.

Komentarze

Powiązane

  • Wpadł, bo wrócił na chwilę. Krakowscy „łowcy głów” zatrzymali poszukiwanego pseudokibica

    Radio Kraków

  • Przed krakowskim sądem proces apelacyjny groźnego gangu pseudokibiców

    Radio Kraków

  • Proces Psycho Fans w Krakowie przełożony. Prokurator i obrońca utknęli za granicą

    Patryk Kubiak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"