Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Przyszłość domu im. J. Piłsudskiego ciągle niepewna. Sąd nie wydał wyroku

Nie ma wyroku sądu w sprawie domu imienia Józefa Piłsudskiego na krakowskich Oleandrach. Władze miasta od kilku lat toczą batalię o budynek, który zajmowany jest przez Związek Legionistów Polskich. Zdaniem urzędników legioniści zajmują go bezprawnie. Sąd I instancji podzielił tę opinię, ale piłsudczycy się z tym nie zgodzili i odwołali się od decyzji.

Przyszłość domu im. J. Piłsudskiego ciągle niepewna. Sąd nie wydał wyroku
Dom im. Piłsudskiego

Posłuchaj relacji Macieja Skowronka

Legiony na archiwalnych zdjęciach, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
%gallery_32021%

Władze Krakowa liczyły, że wynik odwołania również będzie dla nich korzystny. Stało się jednak inaczej. Sąd drugiej instancji nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.

"Decyzja sądu właściwie nie oznacza, że budynek wraca do gminy. Oznacza, że będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, czyli przedłuża całą procedurę. To dla nas największy problem. Nie spodziewamy się natomiast, żeby ponowne rozstrzygnięcie sądu było inne" - mówi Radiu Kraków Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta Krakowa. 

W pierwszym wyroku nie wzięto bowiem pod uwagę, że legioniści przez ostatnich 25 lat zainwestowali w dom własne pieniądze. "Własnym sumptem przywróciliśmy tu przedwojenny układ sal. Gdy odzyskaliśmy dom były tu niewielkie pomieszczenia biurowe. Włożyliśmy w niego około 25 milionów złotych. Przecież nie mogliśmy wprowadzić eksponatów do zagrzybiałych pomieszczeń!" - wyjaśnia komendant związku - Krystian Waksmundzki. 

Należy więc rozstrzygnąć, czy gmina powinna te pieniądze im zwrócić. Te braki trzeba będzie uzupełnić. Nie będzie to łatwe, bo sąd będzie musiał dokładnie ustalić, ile przeznaczono pieniędzy i na co. Nie obejdzie się bez opinii biegłych. Batalia o odzyskanie Domu może więc jeszcze długo potrwać.

Tymczasem Dom niszczeje, bo związek nie ma pieniędzy na kompleksowy remont. A miasto nie może siłą przejąć budynku, gdyż nie ma jeszcze ostatecznego wyroku sądu.

Budynek jest zamknięty. Na zwiedzanie można wejść tylko po telefonicznym umówieniu się. Związek nie ma bowiem pieniędzy na zatrudnienie pracowników, którzy byliby tam na stałe. Sama ekspozycja - czyli pamiątki po Piłsudskim - też nie przystają do dzisiejszych czasów.

Władze Krakowa chcą w Domu im. Piłsudskiego utworzyć muzeum, a także ośrodek dokumentacyjno-edukacyjny dotyczący czynu niepodległościowego. Chcą także, aby krakowskie organizacje kombatanckie miały tam swoje siedziby. Związek legionistów się na to nie zgadza i chce prowadzić dom samodzielnie. Tymczasem budynek coraz bardziej popada w ruinę.  

Na tę sytuację z żalem patrzy Jerzy Bukowski z Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych. Jak mówi, też liczył, że sprawa wreszcie znajdzie swój finał. "Uważam, że dojdzie wreszcie do zagospodarowania tego miejsca we właściwy sposób. W tym momencie wszystko zależy od sądów i zupełnie nie rozumiem, dlaczego tak długo to trwa i nie podjęto decyzji na ostatniej rozprawie" - stwierdza Bukowski w rozmowie z Radiem Kraków.

Dopóki nie będzie ostatecznej decyzji sądu, związku nie można stamtąd eksmitować. Miasto jako właściciel budynku mogłoby już rozpocząć tam prace remontowe, ale musiałoby wtargnąć tam siłą. Trzeba byłoby wynieść wszystkie eksponaty, a to mogłoby spotkać się z protestem i zwyczajną... awanturą. Urzędnicy wolą więc czekać.

Smutne jest to, że wspaniałe i ważne dla historii nie tylko Krakowa miejsce stoi niewykorzystane w należyty sposób. I tak może być jeszcze przez kilkanaście miesięcy, a może nawet kilka lat.

(Maciej Skowronek/ko)

Obserwuj autora na Twitterze:

Obserwuj @maciejskowronek

Marsz szlakiem "kadrówki" w rocznicę wymarszu Pierwszej Kompanii Kadrowej - 1926, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
%gallery_32007%

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem