Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Prokuratura chce przedstawić zarzuty byłemu prezesowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie

Prokuratura ma zamiar przedstawić zarzuty b. prezesowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie Krzysztofowi Sobierajskiemu; w najbliższych dniach wystąpi o uchylenie immunitetu sędziowskiego i nie wyklucza wniosku o areszt – wynika z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP w Prokuraturze Krajowej. "Zebraliśmy niezbite dowody, które pozwalają poszerzyć krąg podejrzanych. Liczne znalezione umowy wskazują, że jedną z osób, która czerpała dochody dzięki przestępczemu procederowi jest prezes Sądu Apelacyjnego, który po ujawnieniu afery podał się w grudniu do dymisji" – powiedziała nieoficjalnie PAP osoba znająca kulisy śledztwa.

Śledztwo w sprawie działania na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie prowadzi Prokuratura Regionalna w Rzeszowie. Zarzuty przywłaszczenia ponad 10 mln zł usłyszało w nim pięć osób. Ustalenia śledczych z CBA i prokuratury wskazują, że w ostatnich kilku latach wokół sądu stworzono sieć wielu firm powiązanych kapitałowo, towarzysko i rodzinnie z dyrektorem Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz dyrektorem Centrum Zakupów dla Sądownictwa, realizujących głównie fikcyjne zamówienia na świadczenie usług, analizy i opracowania.

16 grudnia minister sprawiedliwości odsunął w związku z tą sprawą od czynności służbowych prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie Krzysztofa Sobierajskiego. Poinformowano wówczas, że z ustaleń śledczych wynika, iż Sobierajski "mógł dokonać czynów przestępczych, godzących w powagę sądu i istotne interesy służby oraz podważających społeczne zaufanie do całego wymiaru sprawiedliwości". Kilka dni później prezes SA w Krakowie podał się do dymisji oświadczając równocześnie, że informacje o tym, iż mógł wiedzieć lub mieć związek z procederem, są nieprawdziwe.

13 stycznia Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Łodzi, po wysłuchaniu sędziego Sobierajskiego i po zapoznaniu się z materiałami postępowania przygotowawczego nadesłanymi przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie, podjął decyzję o dalszym zawieszeniu sędziego w wykonywaniu obowiązków sędziowskich do 12 kwietnia.

Jak wynika z informacji uzyskanych przez PAP prokuratura ustaliła, że prezes SA w Krakowie zawarł ponad 120 prywatnych umów z firmami wykonującymi zlecenia na rzecz jego sądu i zarobił na tym prawie milion złotych. Każdą umowę miał sam podpisywać, a autentyczność podpisu potwierdzili eksperci.

Z materiału dowodowego, w tym m.in. zeznań świadków wynika, że umowy, opiewające zwykle na 8 tys. zł, miały charakter fikcyjny, a były prezes przyjmował pieniądze, ale nie wykonywał zleceń. Nie informował też Ministerstwa Sprawiedliwości, że podejmuje dodatkowe zarobkowe prace, nie wykazywał też dodatkowych zarobków w oświadczeniach majątkowych.

Według CBA straty krakowskiego sądu w związku z wyłudzeniami sięgają kilkudziesięciu milionów złotych. Za jedno zlecenie sąd płacił zewnętrznym firmom po kilkadziesiąt tysięcy złotych, a pracownicy sądu dostawali od firm za tę samą pracę kwoty od 1,5 tys. do 8 tys. zł. W ten sposób umowy miały fikcyjny charakter i służyły wyłącznie wyprowadzaniu wielomilionowych kwot z sądu.

W sprawie wyłudzeń z SA w Krakowie zarzuty usłyszał: dyrektor SA w Krakowie Andrzej P., dyrektor Centrum Zakupów dla Sądownictwa Marcin B., dwie osoby reprezentujące podmioty gospodarcze, które miały wykonywać fikcyjne usługi na rzecz sądu - Katarzyna N. i Jarosław T. oraz główna księgowa SA w Krakowie Marta K. Wszystkie zostały aresztowane. Grozi im kara do 10 lat więzienia.

W dniu zatrzymania podejrzanych (14 grudnia ubr.) CBA przeszukało na polecenie prokuratury pomieszczenia biurowe i mieszkalne prezesa sądu. Pod koniec grudnia przeprowadzono kolejne przeszukania w siedmiu sądach w kraju: apelacyjnym we Wrocławiu, okręgowym w Kielcach, Nowym Sączu i Tarnowie, oraz w sądach rejonowych w Zakopanem, Oświęcimiu i w Chrzanowie; a następnego dnia w pomieszczeniach sądów okręgowego i apelacyjnego w Krakowie, Centrum Zakupów dla Sądownictwa oraz w kilkunastu innych miejscach. Jak podkreślono, przeszukania zostały poprzedzone żądaniem wydania dokumentów.

Prokuratura Krajowa informowała wówczas, że czynności te są efektem działań procesowych związanych z przesłuchaniem świadków i pięciu podejrzanych w sprawie wyłudzeń na szkodę krakowskiego sądu, a także ujawnieniem szeregu dokumentów wskutek wcześniejszych przeszukań, m.in w domu byłego prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie i w sądach w Małopolsce, na Dolnym Śląsku oraz w Kielcach.

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"