Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Poszkodowani przez Leoparda zorganizowali symboliczną parapetówkę

Mieszkańcy krakowskiego osiedla przy ulicy Wierzbowej zorganizowali w niedzielę symboliczną parapetówkę dla wszystkich osób, które pomogły im przejść przez sądową batalie z deweloperem. Chodzi o słynną sprawę Leoparda.

Poszkodowani przez Leoparda zorganizowali symboliczną parapetówkę
Fot. Teresa Gut

Mieszkańcy przez dziesięć lat walczyli z nieuczciwym inwestorem o prawo własności do wykupionych mieszkań. Dziś mogli odetchnąć z ulgą i świętować. Większość rodzin odebrała już klucze do swoich mieszkań. Budynek przy Wierzbowej na Dębnikach jeszcze pachnie nowością. Lokatorzy mogą już zacząć prace wykończeniowe.

W 2008 roku inwestor "Leopard", budujący bloki m.in. przy ul. Wierzbowej w Krakowie, zbankrutował. W chwili gdy upadał, mieszkania w niewykończonym bloku kupiło już sto osiemdziesiąt osób. Choć mieli umowę sprzedaży, nie otrzymali jeszcze aktu własności. Po bankructwie Leoparda to nie oni przejęli więc mieszkania, a wierzyciel Leoparda - nowojorski fundusz Manchester, u którego inwestor zaciągał kredyty.

Mieszkańcy jednak się nie poddali. Zawiązali "Stowarzyszenie Poszkodowanych Przez Deweloperów Wierzbowa", stworzyli też własną stronę internetową "okradli.pl". Sprawą zainteresowały się media - najpierw lokalne, później ogólnopolskie, a na końcu nawet zagraniczne. Poszkodowani wynajęli wspólnie prawników, którzy rozpoczęli batalię sądową. Bitew w salach rozpraw było wiele. Najważniejsza, zakończona zwycięstwem, odbyła się w sądzie najwyższym, który unieważnił hipoteki nałożone na mieszkania.

Później sąd rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie pozwolił na przekazanie aktów własności mieszkańcom ul. Wierzbowej. Pozostało dokończenie budowy. Mieszkańcy musieli za to jednak zapłacić z własnej kieszeni

Starania poszkodowanych z ul. Wierzbowej stworzyły ważny precedens. Po nagłośnieniu historii Leoparda zostało zmienione polskie prawo nieruchomościowe. Przy pracach nad nowelizacją odpowiedniej ustawy pracowali m.in. mieszkańcy ul. Wierzbowej. Teraz by zbudować nieruchomość, inwestor musi z własnej kieszeni pokryć całą inwestycję. Nie może, jak dotąd, korzystać przy budowie z pieniędzy wstępnie pobranych od kupujących. Te trafiają teraz na osobny rachunek i w razie upadku dewelopera są zwracane kupującym. To oznacza, że przynajmniej w teorii, dramat mieszkańców ul. Wierzbowej w Polsce nie powinien się już powtórzyć.

Teresa Gut/ RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem