Dowodzenie zakończono w niedzielę w Centrum Operacji Sił Lądowych w Krakowie. W skład grupy wchodziło blisko trzy tysiące żołnierzy z siedmiu krajów europejskich. Oprócz państw Grupy Wyszehradzkiej była to jeszcze Chorwacja, Łotwa i Litwa.
- Podczas ostatnich sześciu miesięcy, Polska pokazała się jako stabilny i odpowiedzialny sojusznik. To jest niewątpliwie również dobrze zdany egzamin przez szczeble sztabowe, dowódcze i najniższe szczeble taktyczne - mówił generał Tomasz Piotrowski.
Dyżur grupy oznacza, że w przypadku konieczności interwencji, wojskowi muszą być gotowi do działania w ciągu pięciu dni, w miejscach oddalonych nawet o 6 tysięcy kilometrów od Brukseli.
Po Polsce dowodzenie grupą bojową UE przejęła Grecja.