"Polską rządzą zdrajcy, kłamcy, oszuści i geje!", "Sexedukatorzy - ręce precz od naszych dzieci!", "Stop pornograficznej pseudoedukacji!" - to tylko niektóre z haseł umieszczonych na transparentach podczas dzisiejszego protestu na Rynku Głównym w Krakowie. Około 40 osób zebrało się na Rynku, by zamanifestować swój sprzeciw wobec ratyfikacji przez Polskę "Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej". Konwencja to dokument Rady Europy, który zakłada między innymi zwiększenie roli państwa w ochronie ofiar przemocy domowej oraz zaostrzenie kar dla przestępców seksualnych. Jednocześnie w konwencji znajdziemy zapisy o nowej definicji płci i edukacji seksualnej dzieci i to właśnie te artykuły stały się przedmiotem protestów i dyskusji.
Według protestujących konwencja nie tylko nie zapewni lepszej ochrony kobiet przed przemocą, ale przyczyni się do jej eskalacji.
O ratyfikowanie konwencji od dawna apelują feministki, organizacje broniące praw człowieka oraz pomagające ofiarom przemocy. Dokument ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji. Oparty jest na idei, że istnieje związek między przemocą a nierównym traktowaniem kobiet i mężczyzn. Polska podpisała Konwencję o zapobieganiu przemocy wobec kobiet pod koniec 2012 roku. Ratyfikacji wciaż brak.
/Szymon Szwiec, rnb/