Zarzuty usłyszał 48-letni policjant z Krakowa, który – jak ustalili śledczy – próbował umówić się na spotkanie z osobą, którą uważał za 13-latkę.
Zawiadomienie śledczym przekazała grupa określająca się jako „łowcy pedofilów”. Mężczyzna był przekonany, że wymienia wiadomości z 13-latką, tymczasem korespondował z członkinią tej grupy.
Jak wyjaśnia Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, pierwszy zarzut dotyczy usiłowania zaprezentowania osobie małoletniej poniżej 15. roku życia treści pornograficznych oraz usiłowania doprowadzenia do spotkania z taką osobą w celu kontaktów intymnych.
Drugi zarzut dotyczy ujawnienia informacji z postępowania przygotowawczego osobie nieuprawnionej. Chodzi o nagrania z miejsca oględzin zwłok oraz miejsca kradzieży z włamaniem. Jak wskazuje prokuratura, "mężczyzna mógł w ten sposób chcieć uwiarygodnić się jako funkcjonariusz policji, a także zaimponować osobie, z którą nawiązał kontakt, w jego przekonaniu – małoletniej".
Zbigniew S. przyznał się do zarzutu przekazywania materiałów z miejsca zdarzenia, nie przyznał się natomiast do zarzutów o charakterze seksualnym. Jednocześnie prokuratura nie potwierdza wcześniejszych informacji, jakoby 48-latek znajdował się pod obserwacją psychiatryczną.
Kto pomógł w zatrzymaniu krakowskiego policjanta podejrzewanego o pedofilię? Nowe ustalenia