"Uwolnijmy przestrzeń publiczną od terrorystów i agresorów ze sprejami" - apelują krakowscy Pogromcy Bazgrołów w liście do Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. W ten sposób proszą o pomoc w walce z kibolskimi chuliganami, którzy są autorami bohomazów na murach krakowskich budynków.
Przeglądając Statut Polskiego Związku Piłki Nożnej, natrafiłem na art. 12 pkt. 17 i art. 19 § 1 ust. 2, gdzie znajdują się zapisy dotyczące konieczności podejmowania działań na rzecz aktywnego zapobiegania wszelkim ujemnym zjawiskom związanym z uprawianiem sportu piłki nożnej, dbaniem przez Członków Związku o dobre imię PZPN, a także właściwy klimat wokół polskiej piłki nożnej. (...) czy wśród tych zadań znajdują się lub są prowadzone prace na rzecz ograniczenia dewastacji polskich miast bazgrołami o treści pseudokibicowskiej? - czytamy w liście Pogromców Bazgrołów do Zbigniewa Bońka. (Cała treść listu w załączniku tego artykułu.
Pogromcy Bazgrołów podkreślają w liście, że straty finansowe związane z dewastacją mienia sięgają rocznie w Krakowie około sześciu milionów złotych, a kibolskie napisy zdobią budynki użyteczności publicznej takie jak żłobki i przychodnie zdrowia. Coraz częściej celem ataków wandali stają się zabytki, kościoły i cmentarze. Pogromcy liczą, że PZPN przyłączy się do ich akcji i że wspólnymi siłami wypracują "wspólnie modę na schludny wygląd polskich miast".
RK
-
Pobierz
44c839bc9b35e2e74a538fff78e24e54.pdf PDF