Jest akt oskarżenia dla mężczyzny, który w październiku ubiegłego roku zaatakował i ciężko pobił przypadkowo napotkaną osobę w sklepie przy ul. Lea w Krakowie. Grozi mu nawet dożywocie.
Przypomnijmy, w ubiegłym roku oskarżony Roman B., w trakcie kupowania alkoholu w sklepie na ul. Lea, zaczął się awanturować. Został wtedy poproszony o opuszczenie lokalu przez mężczyznę, który stał za nim w kolejce. Roman B. wyszedł, ale poczekał przed sklepem.
Gdy ze sklepu wyszedł upominający go mężczyzna, napastnik dźgnął go nożem, a później pobił maczetą i 40-centymetrową pałką. Po zatrzymaniu okazało się, że Roman B. był pod wpływem amfetaminy, marihuany i haszyszu. Krakowska prokuratura oskarżyła go m.in. o usiłowanie zabójstwa i posiadanie narkotyków na warunkach recydywy.
Grozi mu nawet dożywocie.
Karol Surówka/ew