Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Po 8 latach mieszkańcy poszkodowani w aferze Leoparda mogą się w końcu wprowadzić do swoich lokali

Zakończyła się budowa bloków przy ul. Wierzbowej. Jak ustalił reporter Radia Kraków, zostało także wydane pozwolenie na ich użytkowanie. To oznacza, że w końcu będą się tam mogli wprowadzić wszyscy lokatorzy. To ostateczny sukces mieszkańców, którym jeszcze osiem lat temu mówiono, że bezpowrotnie stracili swoją własność.

Po 8 latach mieszkańcy poszkodowani w aferze Leoparda mogą się w końcu wprowadzić do swoich lokali
Blok przy ulicy Wierzbowej. / fot: Karol Surówka

W 2008 roku wydawało się, że mieszkańcy bezpowrotnie stracili kupione lokale. W 2008 roku inwestor "Leopard", budujący bloki m.in. przy ul. Wierzbowej w Krakowie, zbankrutował. W chwili gdy upadał, mieszkania w niewykończonym bloku kupiło już sto osiemdziesiąt osób. Choć mieli umowę sprzedaży, nie otrzymali jeszcze aktu własności. Po bankructwie Leoparda to nie oni przejęli więc mieszkania, a wierzyciel Leoparda - nowojorski fundusz Manchester, u którego inwestor zaciągał kredyty. Sprawa wydawała się beznadziejna, bo w świetle polskiego prawa z 2007 roku Manchester miał wszelkie prawa, by przejąć nieruchomości.

Mieszkańcy jednak się nie poddali. Zawiązali "Stowarzyszenie Poszkodowanych Przez Deweloperów Wierzbowa", stworzyli też własną stronę internetową "okradli.pl". Sprawą zainteresowały się media - najpierw lokalne, później ogólnopolskie, a na końcu nawet zagraniczne. Poszkodowani wynajęli wspólnie prawników, którzy rozpoczęli batalię sądową. Bitew w salach rozpraw było wiele. Najważniejsza, zakończona zwycięstwem, odbyła się w sądzie najwyższym, który unieważnił hipoteki nałożone na mieszkania.

Później sąd rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie pozwolił na przekazanie aktów własności mieszkańcom ul. Wierzbowej. Pozostało dokończenie budowy. Mieszkańcy musieli za to jednak zapłacić z własnej kieszeni

Prace trwały ponad 2 lata wydane zostało pozwolenie na użytkowanie. "W tej chwili są wydawane mieszkania dla osób dotychczas pokrzywdzonych. To trwa. Mieszkania są przejmowane przez właścicieli. To znakomity moment dla tej inwestycji" - mówi Michał Jaworski, prawnik reprezentujący poszkodowanych przez dewelopera przy Wierzbowej. W sumie za wykończenie lokali mieszkańcy zapłacili ok. 14 mln złotych.

Starania poszkodowanych z ul. Wierzbowej stworzyły ważny precedens. Po nagłośnieniu historii Leoparda zostało zmienione polskie prawo nieruchomościowe. Przy pracach nad nowelizacją odpowiedniej ustawy pracowali m.in. mieszkańcy ul. Wierzbowej. Teraz by zbudować nieruchomość, inwestor musi z własnej kieszeni pokryć całą inwestycję. Nie może, jak dotąd, korzystać przy budowie z pieniędzy wstępnie pobranych od kupujących. Te trafiają teraz na osobny rachunek i w razie upadku dewelopera są zwracane kupującym. To oznacza, że przynajmniej w teorii, dramat mieszkańców ul. Wierzbowej w Polsce nie powinien się już powtórzyć.

(Karol Surówka/ko)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"