Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

PKW nie zgadza się na połączenie wyborów samorządowych z wyborami do rad dzielnic

Państwowa Komisja Wyborcza nie wyraziła zgody na połączenie wyborów samorządowych z wyborami do rad dzielnic w Krakowie. Krakowscy radni alarmują, że skutkować to będzie bardzo niską frekwencją. Wybory do rad dzielnic odbędą się najprawdopodobniej 2 grudnia. "W Krakowie w tym roku odbędzie się trzecia tura wyborów" - ocenił w czwartek radny PO Dominik Jaśkowiec.

PKW nie zgadza się na połączenie wyborów samorządowych z wyborami do rad dzielnic
Fot.: archiwum RK

Podczas briefingu radni klubów PO i prezydenckiego Przyjazny Kraków, które mają większość w krakowskiej radzie miasta, przedstawili dwa pisma PKW skierowane na ręce przewodniczącego Rady Miasta Krakowa Bogusława Kośmidera. W pierwszym, z czerwca PKW wyjaśnia, że wybory do rad jednostek pomocniczych gminy mogą się odbyć w tym samym dniu, w którym odbywać się będzie druga tura wyborów samorządowych. W drugim piśmie, z 29 sierpnia, PKW informuje, iż w pierwszym dokumencie znalazł się błąd pisarski, który zmienił jego sens. Według aktualnego wyjaśnienia nie można urządzić wyborów do rad dzielnic w tym samym terminie co wybory samorządowe.

"Z powodu tej kuriozalnej decyzji PKW mamy nie lada problem z tym terminem, ponieważ chcieliśmy zrobić wszystko, żeby ułatwić mieszkańcom udział w tych wyborach, a więc połączyć wybory samorządowe z wyborami do rad dzielnic (...). Kodeks wyborczy jednoznacznie nie wskazuje, że nie można tych wyborów ze sobą łączyć" - ocenił Jaśkowiec.

Według niego, Rada Miasta Krakowa, która w środę miała ustalić termin wyborów do rad dzielnic na 4 listopada, będzie musiała je przenieść na inny termin – najprawdopodobniej na pierwszą niedzielę grudnia, czyli 2 grudnia.

"Mieszkańcy będą musieli jeszcze raz iść i wybrać rady dzielnic. To oczywiście powoduje bardzo niską frekwencję i bardzo niskie wyniki poparcia dla kandydatów, którzy będą wybrani i pewnie znowu powtórzy się casus z roku 2011, że w niektórych radach dzielnic wystarczyło mieć sporą rodzinę, aby zostać radnym dzielnicowym" - ocenił radny PO.

Jak dodał, w poprzednich latach, gdy wybory do rad dzielnic odbywały się w tym samym terminie co samorządowe, frekwencja w nich sięgała 40 proc. W 2011 roku, gdy termin ten został rozdzielony, do urn poszło ok. 12 proc. uprawnionych. W wyborach do 18 rad dzielnic krakowianie wybierają 372 radnych.

Wybory samorządowe - serwis specjalny

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania