Brud, rozpadająca się drabinka, którą podróżny ma wejść na swoje miejsce i nie działające zabezpieczenia, które mają chronić śpiącego pasażera, by ten nie spadł na podłogę - tak wygląda podróż wagonem sypialnym spółki PKP Intercity na trasie Kraków-Szczecin.
Posłuchaj o standardach w pociągach
Ekskluzywne przedziały, których zdjęcia można oglądać na stronie spółki, znacznie różnią się od tych, które w rzeczywistości kursują na najdłuższych w Polsce trasach. Zamiast wygód i pachnącej pościeli, podróżny dostaje poplamiony koc, przeciekające okno i rozpadającą się drabinkę . O wygodach w toalecie lepiej nie wspominać. Rzeczniczka PKP Intercity, Beata Czemerajda, zapewnia jednak, że wkrótce stare wagony rodem z PRLu odjadą w zapomnienie.
- Do 2015 roku planujemy wydać prawie 7 mld zł na odnowę naszego taboru – kupujemy nowe pociągi, ale i modernizujemy stare, by spełniały najwyższe normy. Szacujemy, ze w 2015 roku 70% wagonów będzie nowa lub odnowiona. W ramach wspomnianych inwestycji planujemy wymienić cały tabor wykorzystywany pociągach kursujących pomiędzy Przemyślem, Krakowem a Szczecinem. Oznacza to modernizację ponad 200 wagonów. Pierwszych 68 już jesienią 2013 roku rozpoczęło obsługę pasażerów na wspomnianej linii. Teraz rozpoczęliśmy drugi etap całego projektu, w ramach którego przez kolejne 2 lata wyremontowanych zostanie 150 wagonów. Wśród nich znajdują się wagony sypialne, które nie tylko zostaną zmodernizowane, czyli pojawi się w nich klimatyzacja, elektroniczny system informacji, ale po raz pierwszy zostaną wyposażone w udogodnienia dla osób niepełnosprawnych - tłumaczy Czemerajda.
Najtańszy bilet w wagonie sypialnym na tej trasie kosztuje blisko 160 zł. Tyle musi zapłacić podróżny, który wybrał przedział trzyosobowy. Do wyboru są jeszcze dwójki i jedynka. Koszt znacznie większy, ale standard - ten sam.
( Ewa Ostapowicz /dw)