Krakowska prokuratura oskarżyła Leszka C. - jednego z największych paserów dzieł sztuki w historii Małopolski. Mieszkaniec Krakowa w swoim domu posiadał m.in. bezcenne pancerne okiennice z fortu Rajsko, figurkę św. Nepomucena z Tyńca i wiele innych figurek sakralnych wartych nawet do 30 tys. złotych.
- Wszystkie te dzieła wróciły już do właścicieli - przekonuje Radio Kraków Bogusława Marcinkowska z krakowskiej prokuratury. Jak twierdzi, zarówno Leszek C. jak i jego syn, który ukrywał cześć dzieł sztuki, przyznali się do winy.
Powrót figurek Nepomucena do okradzionych miejscowości ma dla mieszkańców ogromną wartość symboliczną. Święty ten w wierzeniach chrześcijan chroni przed powodziami. W Tyńcu po kradzieży figurki wielu mieszkańców uważało, że zniknięcie patrona doprowadziło do zalań i podtopień.
(Karol Surówka/ko)