Dwadzieścia osiem lat temu - dokładnie 9 stycznia 1991 - roku w Krakowie zdemontowano pomnik radzieckiego dowódcy wojskowego Iwana Koniewa. Po pomniku, który stał przy ulicy Armii Krajowej został tylko potężny betonowy postument a za nim park, który wyjątkowo nie ma szczęścia do remontów. Mimo pozwoleń budowlanych nie udało się rozstrzygnąć przetargu na odnowienie parku, a w tegorocznym budżecie miasta pieniądze na ten cel nie są przewidziane.
"W budżecie Krakowa na ten rok remont parku przy ulicy Armii Krajowej nie jest przewidziany" - mówi Jarosław Tabor z Zarządu Zieleni Miejskiej - chodzi o fragment ciągnącego się przez dużą część miasta wąskiego parku Młynówka Królewska, znajdujący się tuż za pamiątką po pomniku radzieckiego dowódcy wojskowego Iwana Koniewa przy ulicy Armii Krajowej. Pomnik został zdemontowany dokładnie 28 lat temu a w jego miejscu pozostał ogromny betonowy postument. "Mamy pozwolenia budowlane i projekt parku" - mówi Tabor.
"Miały powstać nowe alejki z nowymi nawierzchniami, nowe ławki i kosze, miała nastąpić wymiana oświetlenia, postument miał być też częściowo zagospodarowany, miał na nim powstać swego rodzaju punkt widokowy. I oczywiście masa zieleni" - wylicza Tabor.
Jak dotąd nie udało się jednak wyłonić wykonawcy remontu. Oferty w przetargach były dużo wyższe niż zakładano. W budżecie miasta na 2018 rok i na rok obecny remontu parku nie brano pod uwagę. Dlatego ten możliwy jest najwcześniej w przyszłym roku.
Mieszkańcy pytają, ile czasu jeszcze musi upłynąć, aby niewielki park przy ulicy Armii Krajowej przestał odstraszać swoim widokiem. Wciąż stoi tam cokół pomnika. Zarząd Zieleni Miejskiej poinformował, że na odnowienie parku trzeba będzie poczekać co najmniej do przyszłego roku.