To koniec ośmioletniego sporu z dawnymi właścicielami. Wojewoda Małopolski uznał, że zabytkowy pałac i park w Zatorze powinny wrócić do przedwojennych właścicieli. Odwołania nie będzie.
Posłuchaj Zbigniewa Biernata, burmistrza Zatora
Spór o dawne majątki Potockich w Zatorze rozpoczął się w 2005 roku. Wtedy Aleksander Hilary Bniński - wnuk Adama Potockiego, ostatniego właściciela dóbr zatorskich - wystąpił do sądu w Oświęcimiu o zwrot majątku. Pałac i park odebrano rodzinie na podstawie dekretu o reformie rolnej z 1944 roku. Postępowanie właśnie zakończono. Wojewoda Małopolski uznał, że pałac i park mogą wrócić do spadkobierców przedwojennych właścicieli.
" Teren pałacu i parku nie podlegają pod dekret z 1944 roku, czyli spadkobiercy staną się właścicielem całego zespołu dworskiego wraz z parkiem " - mówi Radiu Kraków Małgorzata Konior z urzędu miasta w Zatorze.
Sprawa dotyczy ośmiu hektarów w samym centrum Zatora. Gmina nie będzie odwoływać się od decyzji wojewody i nie będzie zwlekać z oddaniem rodzinie kluczy do pałacu.
"Od 2005 roku obiekt stoi pusty, degraduje się. Nie chcemy doprowadzić go do takiego stanu jak pałac w Krzeszowicach. Przeciąganie tej sprawy niczemu dobremu nie służy " - tłumaczy Zbigniew Biernat, burmistrz Zatora.
Więcej problemów będzie natomiast z przekazaniem rodzinie Potockich tzw. "Rychlikówki", budynku w pobliżu zatorskiego rynku, w którym mieści się Instytut Rybactwa Śródlądowego. Według urzędników wojewody ten budynek nie powinien wrócić do rodziny. Spadkobiercy nie zgadzają się z taką interpretacją.
"Chcieliśmy otworzyć zamek, ale prace zabezpieczające ciągle się przesuwają, odkrywamy nowe niespodzianki, nie idą takim tempem, jakie założyliśmy " - tłumaczy Andrzej Żbik z urzędu miejskiego w Krzeszowicach.
Nowy termin udostępnienia zamku w Rudnie dla turystów to jesień 2014 roku.
(Marek Mędela)