O sześć nowych stanowisk autobusowych, które potencjalnie mogą zwiększyć ilość kursów nawet o 450 dziennie, powiększył się Małopolski Dworzec Autobusowy po rozbudowie. Otwarcie odbyło się w sobotę, kiedy na dworcu panuje relatywnie mniejszy ruch.
Oddajemy dzisiaj inwestycję, która integruje Krakowskie Centrum Komunikacyjne, łącząc górną i dolną płytę MDA z dworcem kolejowym, z przystankami komunikacji miejskiej i z lotniskiem, które zbliżyło się do nas na odległość 15 minut” - powiedział Marcin Fall, prezes Małopolskich Dworców Autobusowych.
Według niego inwestycję można nazwać bardzo trudną, nie tylko dlatego, że MDA nie był właścicielem terenu i dopiero po roku dysponował umową najmu. „Pod względem technicznym była ona trudna o tyle, że kubaturowo dobudowaliśmy prawie drugi dworzec, nie przerywając funkcjonowania istniejącego” – powiedział podczas otwarcia prezes MDA.
Z krakowskiego dworca autobusowego korzysta ok. 10 mln pasażerów rocznie, w ciągu doby przebywa tu od 90 tys. do 100 tys. osób. Średnio w ciągu doby odbywa się tu 1250 odpraw, co stanowi światową czołówkę. „Miło mi powiedzieć, że dzięki rozbudowie ten parametr się pogorszy” – dodał prezes MDA.
Jak podkreślił wicemarszałek województwa małopolskiego Wojciech Kozak, inwestycja jest sukcesem z punktu widzenia rozwoju turystyki, aktywności gospodarczej jak i dobrze skomunikowanej Małopolski.
„Dzisiaj ten dworzec jest elementem największego zintegrowanego węzła przesiadkowego w Polsce. Trzeba mieć świadomość, że to centrum komunikacyjne obsługuje wszystkie relacje komunikacyjne lokalne, regionalne, ogólnopolskie i międzynarodowe” – podkreślał z kolei wiceprezydent Krakowa Tadeusz Trzmiel.
Jak poinformował PAP prezes MDA Marcin Fall, Inwestycja trwała ok. półtora roku – łącznie z przestojem na przeprojektowanie niektórych elementów na prośbę PKP, będącego właścicielem terenu, w wyniku czego zmieniła się m.in. koncepcja wylotu tunelu Magda. Koszt rozbudowy MDA wyniósł ponad 20 mln zł.
PAP/bp