Mieli narazić Skarb Państwa na stratę 33 milionów złotych.Nie przyznają się do winy.
Dziewięciu oskarżonych w procesie o nieprawidłowości w funkcjonowaniu Komisji Majątkowej nie przyznało się do winy. Prokuratura zarzuca jej członkom nieprawidłowości przy zwrocie Kościołowi ziemi za mienie zagarnięte w czasach PRL. Postępowanie w tej sprawie toczy się od kwietnia przed Sądem Okręgowym w Krakowie.
Wszyscy z 9 oskarżonych nie przyznali się do winy, a większość z odmówiła składania wyjaśnień. Przed sądem składali je tylko Piotr P. i Rajmund J., który zaznaczał, że członkowie komisji nie musieli dbać o interesy Skarbu Państwa. Po Piotrze P. na pytania sądu ma odpowiadać Marek P. - główny oskarżony w tej sprawie. Były funkcjonariusz SB był pełnomocnikiem instytucji kościelnych w sprawach toczących się przed komisją. Słynął z wyjątkowej skuteczności w odzyskiwaniu dla nich gruntów. Dziewięciu oskarżonych usłyszało zarzuty oszustwa, wręczania korzyści majątkowych, przyjęcia mienia znacznej wartości, fałszowania dokumentów i działania na szkodę Skarbu Państwa.
Działki były zabierane gminom na niejawnych posiedzeniach, a ich wycena była zaniżana przez rzeczoznawców komisji. Później - już po przejęciu - cena nagle rosła do rynkowej i grunty były sprzedawane.
Komisja Majątkowa od 1989 roku zajmowała się zwrotem i przekazaniem Kościołowi majątku odebranego przez władze PRL. W ciągu ponad 20 lat działalności, przekazała duchownym majątek o wartości około 5 miliardów złotych. Została zlikwidowana w marcu 2011 roku.
IAR/kp