Jolanta Pulchna rzeczniczka Narodowego Funduszu Zdrowia zmierzyła się dziś w pojedynku łuczniczym z niepełnosprawnym mężczyną z Olkusza. Wynik 138 do 63 dla pana Jerzego z klublu "Złota Strzała".
Posłuchaj relacji z pojedynku łuczniczego
138 do 63 - to wynik pojedynku miedzy klubem "Złota Strzała", zrzeszającym niepełnosprawnych łuczników, a Narodowym Funduszem Zdrowia z Krakowa . Zwyciężył, oczywiście przedstawiciel niepełnosprawnych. Rzeczniczka małopolskiego oddziału NFZ nie oddała jednak łatwo zwycięstwa.
Dziś w szkole w Osieku niedaleko Olkusza doszło do nietypowego pojedynku łuczniczego . Z powodu problemów z opieką pielęgniarską na tym terenie do walki na łuki Jolantę Pulchną rzeczniczkę NFZ-u wezwał pan Jerzy, niepełnosprawny łucznik z okolic Olkusza. Od marca - jak już informowaliśmy - do pacjentów z Olkusza zamiast miejscowych pielęgniarek, dojeżdżają siostry ze Śląska. To efekt konkursu przeprowadzonego przez małopolski oddział NFZ. Ocenił on wyżej firmę z Opola niż miejscowe pielęgniarki. Pacjenci są rozgoryczeni.
"Reakcje pacjentów są naturalne. Każda nowość powoduje lęk. Ja bym jednak bardzo apelowała o spokój i sprawdzenie, czy nowe pielęgniarki są złe. Nie mamy prawa kwestionować kwalifikacji i kompetencji osób, które swoimi certyfikatami i doświadczeniem życiowym udowodniły to, że zasługują na wybór " - tłumaczyła dziś w Osieku Barbara Bulanowska, szefowa małopolskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.
Przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia zapewnili pacjentów, że każdy sygnał o nieprawidłowościach w opiece długoterminowej zostanie sprawdzony. Informacje można przekazywać do małopolskiego oddziału NFZ telefonicznie, faksem lub listownie.
Wracając do pojedynku. Pan Jerzy i rzeczniczka funduszu strzelali z odległości 10 metrów do 40 centymetrowej tarczy łuczniczej. Każdy zawodnik oddał w sześciu seriach po trzy strzały. Wszystko odbyło się pod okiem sędziego łuczniczego i jednocześnie dyrektora szkoły w Osieku. Zwyciężył pan Jerzy ze "Złotej Strzały". Otrzymał dyplom i pamiątkowy puchar.
(Marek Mędela/dw)