3 lata w więzieniu może spędzić obywatel Węgier, który w mieszkaniu w Krakowie produkował... masło. Nie był to jednak zwyczajne masło. 30-latek dodawał do niego ekstrakt z marihuany.
- Posmarowanie chleba takim masłem, pewnie u osób postronnych, nie będzie wzbudzało większych zastrzeżeń. Ktoś po prostu je kanapkę. Człowiek siedzący obok nie będzie wiedział, że przy okazji ta osoba zażywa narkotyki - mówi Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
Mężczyzna został już przesłuchany i trafił do aresztu.
(Karol Surówka/ko)