Krakowscy hejnaliści dostali dwie nowe trąbki. To prezent od prezydenta miasta - Jacka Majchrowskiego.
Posłuchaj jak brzmią...
Pierwszy hejnał zagrany na nowych instrumentach zabrzmiał dzisiaj w południe. Jak mówił hejnalista Zbigniew Ojczyk, instrumenty są lepszej klasy niż poprzednie i - co za tym idzie - o wiele lepiej brzmią.
Nowe trąbki wyjechały na wieżę Mariacką specjalnym podnośnikiem. Te, na których dotychczas grali hejnaliści służyły im prawie 17 lat. Jedną z takich trąbek strażacy przekazali dzisiaj prezydentowi miasta. Kraków ofiaruje ją Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Nowe trąbki kosztowały 12 tysięcy złotych.
Trąbki podczas dzisiejszej uroczystości poświęcił archiprezbiter Bazyliki Mariackiej - ksiądz Dariusz Raś.
W zespole krakowskich hejnalistów znajduje się 7 zawodowych strażaków - z trąbek będą mogli korzystać wszyscy - wystarczy wymienić ustnik. Służba każdego hejnalisty trwa 24 godziny. Aby wejść na wieżę, każdy z nich musi pokonać 239 schodów. Cała wieża ma wysokość 81 metrów.
Podczas uroczystości strażacy zdecydowali się przekazać prezydentowi miasta -Jackowi Majchrowskiemu wysłużoną, 17- letnią trąbkę. Grano na niej między innymi, gdy umierał Jan Paweł II, kiedy zawaliły się wieże World Trade Center a także podczas uroczystości pogrzebowych pary prezydenckiej - Marii i Lecha Kaczyńskich. Miasto chce podarować trąbkę Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, która wystawi ją zapewne na licytację.
Tradycja hejnału mariackiego liczy siedemset lat. Honorowy hejnalista - Leszek Mazan przypomniał, że hejnał mariacki to melodia węgierska, która pojawiła się w Polsce wraz z węgierskim winem. Hejnał z Wieży Mariackiej grany jest codziennie na cztery strony świata co godzinę. Na południe, w stronę Wawelu grany jest dla króla. Na zachód, w stronę magistratu grany jest dla burmistrza. Na północ, w stronę Barbakanu - dla przybywających do miasta gości, a na wschód, w kierunku Małego Rynku dla komendanta straży pożarnej.
Aneta Regulska/bp