Zatytułowano ją "Szoa". Wystawa mieści się w bloku 27. Składa się głównie z filmów i nagrań. Przygotowana została w trzech językach: polskim, hebrajskim i angielskim.
Posłuchaj relacji Marka Mędeli
Premier Izraela Benyamin Netanyahu oraz Minister Kultury RP Bogdan Zdrojewski otworzyli w Muzeum Auschwitz nową wystawę narodową Izraela.
Autorzy ekspozycji nie skupili się tylko na zagładzie. Pokazują szeroki kontekst. Na filmach przedstawiają sceny z przedwojennego życia Żydów w całej Europie, pokazują niemiecką propagandę z lat 30. Temat samej zagłady ograniczono do mapy zbrodni i wstrząsających fotografii. Więcej jest wspomnieć, relacji, pamiętników.
" Ofiary to ludzie, którzy chcieli przeżyć jeszcze jeden dzień, jeszcze jeden tydzień. Choć byli w bardzo trudnych warunkach, nie zatracili oblicza ludzkiego . Dla nas było bardzo ważne, aby pokazać, że każda ofiara była jednostką. Każda próbowała zachować człowieczeństwo" - tłumaczy Avner Shalev, kurator wystawy z instytutu Yad Vashem z Jerozolimy.
" Chciałam, aby zgładzone dzieci były tu obecne. One nic po sobie nie pozostawiły. Zostały wymazane ze świata . Szukałam śladów po nich. Nie chciałam mówić o dzieciach, chciałam, aby były tu między nami" - wyjaśnia Michal Rovner, która przygotowała tę część ekspozycji.
Ważnym elementem ekspozycji jest też ogromna księga imion. Zajmuje ona jedno pomieszczenie. Zapisano w niej dane ponad 4 milionów 200 tysięcy udokumentowanych przez instytut Yad Vashem ofiar Holokaustu.
(Marek Mędela)