Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Niepełnosprawny wyproszony ze sklepu. Brak empatii czy troska o higienę produktów?

Do Radia Kraków zgłosił się pan Wacław, który został wyproszony z jednego z krakowskich sklepów. Mężczyzna przeszedł zabieg tracheotomii, czyli wprowadzenia do tchawicy rurki ułatwiającej oddychanie. Sprzedawczyni jednego z osiedlowych sklepów w Nowej Hucie wyprosiła go twierdząc, że zanieczyszcza produkty. Czy musiała interweniować w tak zdecydowany sposób?

Niepełnosprawny wyproszony ze sklepu. Brak empatii czy troska o higienę produktów?
fot: pixabay

Do sytuacji doszło, kiedy pan Wacław poszedł do jednego z osiedlowych sklepów, żeby zrobić zakupy dla sąsiada. Sam jest chory na nowotwór krtani. Lekarze wprowadzili mu do tchawicy rurkę, która ma ułatwić oddychanie. Mówienie sprawia mu jednak spore problemy. Jak mówi, to właśnie przez rurkę został wyproszony.

Pan Wacław relacjonuje, że ekspedientka miała go wyprosić i zakazać ponownego wstępu tłumacząc, że z rurki kapie wydzielina, która zanieczyszcza produkty w jej sklepie. Nowohucianin twierdzi, że do niczego takiego nie doszło. Właścicielka sklepu twierdzi z kolei, że nie wyrzuciła klienta, ale jedynie zwróciła mu uwagę, że z rurki coś kapie, dlatego prosiła, aby pan Wacław przysłonił ją chusteczką. "Zwróciłam mu tylko uwagę, żeby sobie to troszkę zatykał, jak przychodzi, ale nie został wyproszony. Klient zwrócił nam uwagę, żeby powiedzieć panu, że tu są drożdżówki, które kupują dzieci" - mówi ekspedientka.

- Jeśli mężczyzna faktycznie został wyproszony, to w tej sytuacji zabrakło po prostu empatii. Zakazywanie tej osobie wstępu do sklepu w przyszłości może budzić wątpliwości. Można było podjąć inne działania, które doprowadziłyby do tego, że ta osoba zrobiłaby spokojnie zakupy i pozostałe produkty w sklepie byłyby bezpieczne - mówi Jarosław Jagura z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Sprawą zainteresował się również Bogdan Dąsal, pełnomocnik prezydenta do spraw osób niepełnosprawnych. Jak mówi, niepełnosprawność wiąże się z defektami, z powodu których nie możemy dyskryminować tych osób. "Jest norma poprawności wiążąca się z kulturą, która powinna być stosowana. Powinniśmy używać odpowiednich słów, zachowywać się w sposób kulturalny i pełen empatii. W takich konkretnych sytuacjach powinniśmy dawać ponieść się emocjom" - mówi.

Dąsal dodaje jednocześnie, że jeśli wydzielina z rurki faktycznie zanieczyszczała produkty, to niepełnosprawność nie może być wymówką dla zachowań niekaceptowanych społecznie. 

(Joanna Orszulak/Dominika Kossakowska/ko)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"