Nie będzie blokady Wielkiej Skoczni podczas Pucharu Świata w Zakopanem - dowiedział się reporter radia Kraków Przemek Bolechowski. Wykonawcy pawilonu wielofunkcyjnego zawarli porozumienie z Ministerstwem Sportu.
W ostatniej chwili Centralnemu Ośrodkowi Sportu i Ministerstwu Sportu udało się zawrzeć wstępne porozumienie z przedsiębiorcami którzy jutro mieli zablokować wjazd na skocznię. Kilka firm m.in z Podhala do dzisiaj nie dostało pieniędzy za prace przy budowie nowego pawilonu pod zakopiańską skocznią. Główny wykonawca inwestycji zbankrutował a właściciel pawilonu Centralny Ośrodek Sportu tłumaczył, że zaległe pieniądze powinna firmom wypłacić spółka która ogłosiła bankructwo. Chodzi o kilka mln złotych dlatego zdesperowani biznesmeni postanowili zablokować skocznię. Józef Chowaniec - jeden z poszkodowanych przedsiębiorców zapowiedział jednak, że protestu nie będzie,
Poszkodowani przedsiębiorcy liczą, że na drodze negocjacji uda się zawrzeć porozumienie z Centralnym Ośrodkiem Sportu i choć częściowo odzyskać pieniądze za wykonane prace. Do porozumienia doszło dzięki władzom samorządowym i dzięki wojewodzie małopolskiemu. Jak podkreślają przedsiębiorcy to właśnie Jerzy Miller pomógł w rozmowach z COS-em i Ministerstwem Sportu.
(Przemek Bolechowski/ jg)