20. tysięcy rodzin czeka na przedświąteczną pomoc. Rozpoczęła się 15. akcja Szlachetna Paczka. Z tej okazji setki wolontariuszy przeszły ulicami wielu polskich miast w barwnych pochodach. Tak było między innymi w Krakowie.
Posłuchaj co mówią wolontariusze
"Gdy powstała +Szlachetna Paczka+ - powiedział PAP twórca akcji, ksiądz Jacek Stryczek z Krakowa - to był okrutny czas, gdy wielu ludzi po latach 90. zostało zepchniętych na margines życia społecznego, inni zaś dorobili się. Dlatego postanowiłem połączyć biednych z bogatymi. Marsze, które organizujemy co roku na inaugurację akcji, ciągle dążą do tego, by pamiętać, że jeden może pomóc drugiemu" - dodał.
"Szlachetna Paczka" to ogólnopolska akcja świątecznej pomocy, w ramach której darczyńcy odpowiadają na potrzeby konkretnych rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. "Sami szukamy ludzi, którzy potrzebują pomocy. Już to, że do nich przychodzimy, działa pozytywnie, a dalej dzieje się magia, oni zmieniają się pod wpływem naszej pomocy" - mówił ks. Stryczek.
Akcja polega na kupowaniu potrzebującym rodzinom produktów niezbędnych podczas Świąt Bożego Narodzenia i do życia codziennego. Co roku swoją paczkę dla potrzebujących przygotowują znani aktorzy, muzycy i sportowcy, ale też dziennikarze - między innymi Polskiego Radia. Pierwszą paczkę przygotowali już piłkarze z reprezentacji Polski w piłce nożnej.
Od soboty na stronie www.szlachetnapaczka.pl można poszukać rodzin, dla których chcemy przygotować konkretną pomoc.
Szlachetna Paczka jest projektem pomocy bezpośredniej, w którym darczyńcy przygotowują paczki dla rodzin w potrzebie. Adresy tych rodzin są pozyskiwane przez wolontariuszy, którzy działają lokalnie. Szlachetna Paczka ma charakter ogólnopolski i jak żadna inna akcja charytatywna w Polsce łączy działania setek tysięcy osób. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy, darczyńców i dobroczyńców, na dwa tygodnie przed świętami Bożego Narodzenia rodziny dostają paczki odpowiadające ich indywidualnym potrzebom, a często również marzeniom.
W tym roku pomoc trafi do około 20 tysięcy rodzin.
IAR/ PAP/bp