Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek w Krakowie, na terenie kamieniołomu Bodzów. 15 i 16-latek próbowali tam odpalić domowej roboty "bomby". Eksplozja okazała się tak silna, że ciężko raniła 16-latka. Chłopak stracił lewą dłoń. Jest w tej chwili w szpitalu.
Do zdarzenia doszło we wtorek, na terenie kamieniołomów Bodzów w Krakowie. 15 i 16-latek próbowali odpalić stworzoną przez siebie bombę. Konieczne odczynniki chemiczne kupili wcześniej przez internet. Eksplozja okazała się tak silna, że cieżko raniła 16-latka. W szpitalu lekarze podjęli decyzję o amputowaniu lewej dłoni.
Tymczasem policja postanowiła przeszukać mieszkanie ucznia. "Przeszukano mieszkanie i piwnicę 16-latka. Tam znaleziono odczynniki chemiczne, które wymieszane mogą stworzyć substancje wybuchowe. Tego było bardzo dużo" - mówi Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.
Stan 16-latka jest stabilny. Chłopak jest wciąż pod opieką lekarzy. Nastolatkowie odpowiedzą za tworzenie materiałów wybuchowych przed sądem rodzinnym.
(Karol Surówka/ko)