Część stojaków na miejskie rowery zmieniła swoje dotychczasowe miejsce. Stacja dla jednośladów, która znajdowała się pod Teatrem Bagatela, została przeniesiona kilkadziesiąt metrów dalej na ulicę Szewską. Nową stację ustawiono jednak na drodze, którą jeżdżą samochody. Stojak, na którym niedługo pojawią się rowery, może utrudniać na przykład przejazd straży pożarnej.
- Niestety Państwowa Straż Pożarna nie bierze udziału w uzgadnianiu tego typu projektów zagospodarowania przestrzennego. Jak chodzi o utrudnienia dla prowadzenia działań ratowniczo-gaśniczych, jeżeli taka informacja zostanie sporządzona, to wtedy możemy zwrócić się z prośbą o usunięcie takiej przeszkody - mówi kapitan Bartłomiej Rosiek z Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Krakowie.
Kolorystyka i kształt znacznie wyróżniają się na tle zabytkowego deptaka i kamienic. To z kolei zdecydowanie nie podoba się krakowianom. "Sam wygląd jest dość surowy i odstaje od charakteru miejsca. Wystarczy spojrzeć na barierki wokół Plant. To nie wygląda ładnie" - oceniają w rozmowie z reporterką Radia Kraków mieszkańcy.
Miejscy urzędnicy zapewniają jednak, że operator miejskiego roweru konsultował wygląd stacji z plastykiem miejskim. "Ogólne zasady były uzgadnianie. Teraz firma BikeU rozmawia z plastykiem, są dogrywane szczegółowe wytyczne. Kolorystyka instalacji związanych z komunikacją i transportem publicznym jest utrzymywana w kolorze biało-szarym i tu też tak będzie" - tłumaczy Jan Machowski z UMK.
Nowe stacje rowerowe pojawiły się w 15 miejscach, między innymi także na placu Wszystkich Świętych i w okolicy Dworca Głównego. W październiku ma pojawić się 100 nowych jednośladów.
(Joanna Orszulak/ko)