Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Muzeum Inżynierii Miejskiej chce odrestaurować parowóz, który niszczeje w Płaszowie

W tej sprawie trwają negocjacje z PKP Cargo. Muzealnicy interesują się blisko 100-letnią lokomotywą, której konstrukcja powstała w 1904 roku. Zabytek niszczeje na bocznicy starej lokomotywowni w Krakowie-Płaszowie. Tymczasem muzeum gromadzi środki na jej odnowienie.

Muzeum Inżynierii Miejskiej chce odrestaurować parowóz, który niszczeje w Płaszowie
Fot. RK

Posłuchaj o starej parowozowni

Kawałek kolejarskiej historii
%gallery_67952%

- Chcielibyśmy ustawić lokomotywę na Zabłociu, jako pomnik. To dobre miejsce, żeby coś związanego z techniką postawić. Na Zabłociu była stacja kolejowa Kraków-Wisła. W tym momencie ta lokomotywa nie ma właściwie szans na przywrócenie do ruchu. Ustawienie jej jako pomnika jest optymalnym rozwiązaniem - mówi Iwo Wachowicz z krakowskiego Muzeum Inżynierii Miejskiej.

W starej lokomotywowni w Płaszowie można zobaczyć międzywojenne wagony i monstrualne lokomotywy. Konstrukcje są piękne, ale niszczeją. Zagraża im rdza i złodzieje złomu. Jakie skarby można tam zobaczyć?

- W tych budynkach lokomotywowni zajmowano się bieżącym utrzymaniem lokomotyw. Tutaj parowozy nabierały węgiel, wodę i były tutaj konserwowane. Dlatego były potrzebne tak potężne budynki. Na środku mamy ciekawe urządzenie - obrotnicę. Parowozy - w odróżnieniu od innych lokomotyw - są pojazdami przyzwyczajonymi głównie do jazdy w jednym kierunku. Dlatego wymagają na końcu trasy obrócenia we właściwą stronę - mówi Iwo Wachowicz.

Poza wielkimi budynkami kolejowymi, w Płaszowie można zobaczyć także stare wagony. "Największą perełką, ale niestety wagonem, który uległ spaleniu kilka lat temu, jest wagon belgijski, tak zwany Pulman. On był w swoich czasach luksusowy. Obok jest amerykański wagon, który wygląda jak z westernu" - opowiada Wachowicz.

Najważniejszym okazem jest jednak Tender z parowozu serii TP1. "Tender to zbiornik na wodę i węgiel. Do tej pory są na nim zachowane oznaczenia pruskich kolei. Były to parowozy budowane pod koniec XIX wieku. To bardzo stara rzecz" - tłumaczy przedstawiciel Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie.

Tuż obok znajduje się bardzo cenny parowóz serii TKw2. "Ich konstrukcja powstała już w 1904 roku. Był to pionierski projekt. Wtedy bardzo wielkim problemem było opracowanie konstrukcji, która by była w stanie jechać po ciasnych łukach. Ta lokomotywa jest jedną z kilku zachowanych do dzisiaj. Ona od 1978 roku czekała na zmiłowanie. W 1997 roku zainteresował się nią pewien mitoman, który twierdził, że uruchomi pociągi, które będą wozić pielgrzymów z Krzeszowic do sanktuarium w Czernej. Skończyło się tak, że wierzyciele tego pana zaczęli ciąć te parowozy na miejscu. Wspólnymi siłami te parowozy zostały uratowane i przewiezione do Płaszowa" - dodaje Iwo Wachowicz.

Można zatem powiedzieć, że te okazy zostały uratowane przed śmiercią, ale teraz znowu niszczeją. Jak podkreśla Wachowicz, największym problemem są kradzieże.

Pociągi i lokomotywownia to jednak nie wszystko. W Płaszowie jest zachowany poniemiecki żuraw wodny wyprodukowany w Nowej Soli. Jest także hydrant z niemieckimi oznaczeniami. Innymi pozostałościami tego terenu są: wieża zegarowa i resztki po gazonach na kwiaty.

Teren lokomotywowni należy do PKP S.A. Spółka korzysta tylko z jego części. Część taboru, który zalega na starych szynach to już własność PKP Cargo. Na odrestaurowanie wagonów nie ma pieniędzy. O dzierżawę jednego z parowozów stara się krakowskie Muzeum Inżynierii Miejskiej, które chciałoby odnowić maszynę i ustawić na Zabłociu, dawnej przemysłowej dzielnicy Krakowa, jako pomnik techniki. Negocjacje w tej sprawie trwają.

(Teresa Gut/ko)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"