Triumfalna Brama Krakowa zamiast zapraszać - straszy. Mural z okazji 325 rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej, namalowany 9 lat temu przy Alei 29 Listopada, zarósł drzewami i reklamami.
Posłuchaj materiału Martyny Masztalerz
Triumfalna Brama Krakowa jest dziś raczej bramą wstydu. Jak sygnalizują słuchacze Radia Kraków, zacieki i odpadający tynk sprawiają, że na patriotyczny mural, który powstał z okazji 325 rocznicy odsieczy wiedeńskiej, nie patrzy się z przyjemnością i dumą. Raczej z zażenowaniem.
Właścicielem wiaduktu przy alei 29 Listopada jest spółka PKP PLK, która już niebawem będzie ten wiadukt remontować, co zbiegnie się z remontem całej alei 29 Listopada. W czasie prac remontowych mural zostanie usunięty – mówi Dorota Szalacha, rzecznik prasowy PKP PLK.
Mural prawdopodobnie przestanie witać gości wjeżdżających do Krakowa od strony Warszawy. - A wraz z muralem zniknie jeden z problemów krakowskich urzędników - mówi Rafał Stanowski, publicysta, który zajmuje się street artem – Kraków nie wie, co zrobić z muralami, które ma. Podobny problem jest z wieloma innymi dziełami, np., z „Silva rerum”, czyli tym wielkim muralem z okazji lokacji miasta, który w momencie powstania był największym muralem w Europie, a być może i na świecie. Obecnie ledwo go widać.
Co wobec tego można zrobić ze zniszczonymi muralami? - Brudne nacieki da się zmyć – mówi Rafał Stanowski - a najlepiej zaprosić artystę, kory go stworzył, żeby go odświeżył lub namalował coś innego. Są też specjalne farby, które zapobiegają osadzaniu się brudu. Najważniejsze, żeby w ogóle problem dostrzec.
Według Rafała Stanowskiego Kraków nie radzi sobie ze swoimi muralami najlepiej. Według urzędników - wręcz przeciwnie.
Miejskie murale, które powstały na naszych obiektach, są co jakiś czas odnawiane - mówi Jan Machowski z krakowskiego magistratu. Jak dodaje, mural przy alei 29 listopada zniknie wraz z przebudową trasy, ale być może zostanie zrekonstruowany. A Silva Rerum na Alei Powstańców Śląskich ma zostać odnowiony.
"Silva Rerum" to mural, który ma być swego rodzaju kapsułą czasu. Zawarto w nim ponad 1000 lat historii Krakowa, a malowali go czołowi artyści gatunku. Ten - jak już wspominał Rafał Stanowski - ogromny malunek w maju 2007 roku był prawdopodobnie największym na świecie muralem historycznym. Ma bowiem 5 m wysokości i 90 m długości.
Martyna Masztalerz/wm