Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mieszkańcy ul. Bieńczyckiej kontra deweloper. Sprawa skończy się w sądzie?

Popękane ściany, odpadający tynk, i niedomykające się okna. To codzienność lokatorów nowego bloku przy ulicy Bieńczyckiej w Krakowie. W tej sprawie mieszkańcy wielokrotnie zwracali się z reklamacją do dewelopera, który – albo milczy, albo… powołuje się na naturalne procesy osiadania budynku.

Mieszkańcy ul. Bieńczyckiej kontra deweloper. Sprawa skończy się w sądzie?
fot. dzięki uprzejmości mieszkańców

To miały być ich wymarzone mieszkania, często kupione na kredyt. Tymczasem od półtora roku mieszkańcy bloków przy ulicy Bieńczyckiej w Nowej Hucie toczą spór z deweloperem, który nie chce uznać ich zastrzeżeń dotyczących jakości budynków. A tych - jak mówią lokatorzy - jest sporo: między innymi pękające ściany i zalane windy.

"Pęknięć było tak dużo i były na tyle niepokojące, że zgłosiliśmy sprawę do dewelopera, by zajął się ich naprawą. Długo czekaliśmy na jakąkolwiek odpowiedź, a jak już się pojawiła, to była odmowna. Na początku deweloper twierdził, że to naturalny proces osiadania budynku i oddalał wszystkie nasze wnioski" - mówił reporterowi Radia Kraków jeden z mieszkańców bloku.

Michał Jaworski – radca prawny podkreśla, że deweloper nie może uchylać się od odpowiedzialności. "Jeżeli mieszkańcy dokonali takiego zgłoszenia i deweloper nie odpowiada lub próbuje w jakiś sposób swoją odpowiedzialność w tym zakresie dezawuować, to jak najbardziej mogą oni swoje roszczenia zgłosić i dochodzić ich przed sądem. Odpowiedzialność dewelopera za wady fizyczne nieruchomości z tytułu rękojmi to odpowiedzialność szczególna o zobiektywizowanym charakterze, więc ta odmowa faktycznie musiałaby być uzasadniona" - ocenia mecenas Jaworski.
Jak dodaje, mieszkańcy mają trzy możliwości. Albo indywidualne powództwa cywilne, albo też pozew zbiorowy, który z racji zawiłości prawnych może trwać relatywnie długo. W ich imieniu może wystąpić także wspólnota mieszkaniowa, jeśli roszczenia dotyczą również części wspólnych.

Nasz reporter zwrócił się też do dewelopera z prośbą o wyjaśnienia. Grupa Murapol przysłała oświadczenie, które zamieszczamy poniżej:

Spółka zna sprawę i postulaty mieszkańców. W naszej ocenie problem nie wynika z błędów w pracach projektowo-wykonawczych, jednakże dokładamy wszelkich starań, aby tę sytuację wyjaśnić i w związku z tym zleciliśmy ekspertyzę niezależnemu rzeczoznawcy. Mamy nadzieję, że po zapoznaniu się z jej wynikami, będzie można postawić diagnozę co do rzeczywistej przyczyny zgłaszanych problemów. Jednocześnie uprzejmie informujemy, że nie są nam znane żadne wyniki innych badań czy ekspertyz w wymienionym zakresie.

(Jakub Kusy/jp)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem