Krakowska wypożyczalnia miejskich rowerów wreszcie zaczęła się cieszyć popularnością. Chętnych, którzy się zarejestrowali i chcą z niej korzystać, jest już około 10 tysięcy. Codziennie rowery są wypożyczane średnio 2,5 tysiąca razy. Są jednak negatywne skutki tej popularności. Rowery masowo się psują. Służby techniczne codziennie naprawiają około 20 jednośladów.
Posłuchaj mieszkańców
Rekord padł 22 maja. Wtedy wypożyczeń było ponad 3 tysiące. Efekt jest jednak taki, że praktycznie na każdej z 29 stacji kilka rowerów jest uszkodzonych. "Służby techniczne mają codziennie pełne ręce roboty" - przyznaje Piotr Hamarnik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
Posłuchaj Piotra Hamarnika
Najczęstsze awarie, które zdarzają się krakowskim rowerom miejskim to zerwane łańcuchy i uszkodzone przerzutki. Awarię najlepiej od razu zgłaszać pod numerem telefonu, który jest na każdym rowerze i na terminalu przy stacji.
Problem jednak w tym, że infolinia czynna jest w dni powszednie od 6.00 do 22.00, w weekendy od 9.00 do 19.00. Awarie natomiast często zdarzają się nad ranem, lub w nocy. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu myśli więc o uruchomieniu serwisu SMS-owego.
Ekipy techniczne zajmują się także dowożeniem rowerów do tych, stacji, w których ich zabrakło. Hamarnik przyznaje, że często nie udaje zrobić wszystkiego w krótkim czasie. Dlatego liczba pracowników serwisujących rowery ma wkrótce wzrosnąć.
(Maciej Skowronek/ko)