Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

Sejmik województwa małopolskiego jednogłośnie przyjął apel, w którym zwrócił się do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie decyzji o ustanowieniu roku 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Radni wyrazili w dokumencie „głębokie zaniepokojenie i stanowczy sprzeciw” wobec decyzji lwowskiego samorządu.

Sejmik Małopolski
fot: Marcin Friedrich, archiwum RK

W apelu przyjętym podczas poniedziałkowej sesji małopolscy radni domagają się podjęcia działań służących odbudowie zaufania oraz dalszego rozwoju współpracy partnerskiej, która powinna być oparta na poszanowaniu prawdy historycznej, wzajemnym szacunku i odpowiedzialności za przyszłość narodów polskiego i ukraińskiego.

Jak podkreślono, decyzja lwowskiej rady „godzi w pamięć o ofiarach zbrodni dokonanych na Polakach, Żydach i przedstawicielach innych narodowości na Wołyniu, Białorusi, Lubelszczyźnie i w Małopolsce Wschodniej”.

„Pamięć o zamordowanych dzieciach, kobietach i mężczyznach jest naszym wspólnym zobowiązaniem. Nie może być podporządkowywana bieżącym interesom politycznym ani pomijana w imię dobrych relacji. Żaden cel narodowy i żadna walka o niepodległość nie usprawiedliwiają zbrodni na ludności cywilnej. Sprzeciw wobec sowieckiego zniewolenia nie zwalnia z odpowiedzialności za czyny popełnione wobec innych narodów” - napisali radni w przyjętym apelu.

Przypomnieli w nim, że Małopolska jest wspólnotą, w której żyją rodziny przechowujące pamięć o tragedii Kresów. „Ich doświadczenia zasługują na szacunek, a głos potomków ofiar — na wysłuchanie. Nie można oczekiwać, że ceną polsko-ukraińskiej współpracy będzie milczenie o cierpieniu ich najbliższych” - głosi apel sejmiku.

Małopolscy radni podkreślili, że oficjalne upamiętnienie postaci i formacji związanych z radykalnym nacjonalizmem ukraińskim pozostaje w sprzeczności z duchem Wspólnej Deklaracji Współpracy zawartej między Województwem Małopolskim a Obwodem Lwowskim 22 kwietnia 2004 roku oraz podważa fundamenty dobrosąsiedzkich relacji i pojednania polsko-ukraińskiego.

„Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej budzi szczególne rozczarowanie także w kontekście solidarności i szeroko zakrojonej pomocy udzielonej przez Województwo Małopolskie mieszkańcom Ukrainy, zwłaszcza po rozpoczęciu agresji Federacji Rosyjskiej w lutym 2022 roku” - wskazano. 

Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła rok 2027 rokiem UPA, jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. 21 października źródło PAP w ukraińskim rządzie określiło decyzję lokalnych deputowanych jako „nieprzyjemne zaskoczenie” dla władz w Kijowie. Przekazało, że uchwała nie weszła wówczas jeszcze w życie, a rząd prowadził konsultacje, by ją zablokować, m.in. doprowadzić do jej niepodpisania lub wycofania głosów części deputowanych.

Wnioskodawcą uchwały lwowskiej rady był Światosław Szeremeta, deputowany partii Europejska Solidarność byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki. Jest sekretarzem ukraińskiej międzyresortowej komisji ds. upamiętnień i kieruje komunalnym przedsiębiorstwem „Dola”, które prowadziło po stronie ukraińskiej poszukiwania polskich ofiar ukraińskich nacjonalistów.

Na wniosek szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, Szeremeta został wpisany do rejestru osób niepożądanych z zakazem wjazdu do strefy Schengen do 20 października 2031 r. Sikorski określał go jako inicjatora ustanowienia roku Szuchewycza i „rekonstruktora Galizien Waffen-SS”.

Ukraińskie MSZ krytykowało decyzję lwowskiej rady jako szkodliwą dla relacji z Polską i podjętą na szczeblu regionalnym. Premier Donald Tusk powiedział 21 października, że nie rozumie „tej samobójczej taktyki”. Dwa dni później przekazał, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dał mu do zrozumienia, iż nie będzie wspierał tej decyzji, jeśli dalsze postępowanie będzie zależało od niego. Według relacji Tuska Zełenski był „bardzo niezadowolony” z tego, co się wydarzyło.

UPA była ukraińską formacją zbrojną. Jej działalność, podobnie jak działalność OUN, pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków oddziały UPA przeprowadziły w 1943 r. skoordynowane ataki na polskie miejscowości na Wołyniu; w Polsce zbrodnie te określa się jako ludobójstwo wołyńskie. W ukraińskiej pamięci historycznej UPA i OUN są często przedstawiane jako symbole walki o niepodległość i oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania