Seria groźnych wypadków rolników w Małopolsce. W ostatnich dniach podczas prac w polu ciężko ranne zostały dwie osoby - w Koniuszowej nietrzeźwy 55 latek zjechał traktorem do rowu. Miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. W okolicach Limanowej źle zabezpieczony ciągnik stoczył się, staranował ogrodzenie i potrącił mężczyznę. Obaj trafili w ciężkim stanie do szpitala.
Co najmniej kilkanaście osób zginęło już tego lata w Małopolsce podczas prac rolniczych. Przyczyny wypadków najczęściej są takie same - alkohol lub źle zabezpieczony sprzęt rolniczy. Jak twierdzi Katarzyna Padło z Małopolskiej Policji - "liczba tragicznych wypadków rolników w tym roku zauważalnie wzrosła".
Najczęstsze przyczyny wypadków rolników w Małopolsce to Źle zabezpieczony sprzęt, alkohol we krwi i brak rozwagi. W całej Polsce kończy się powoli okres żniw czyli czas najintensywniejszej pracy rolników. Po nich plantatorzy świętują na dożynkach dziękując za udane plony. Co roku jednak wielu rolników ten czas spędza w szpitalu.
Brak rozwagi podczas prac w polu każdego sezonu doprowadza do ciężkich wypadków. Nie inaczej było w ten weekend - w okolicach Koniuszowej pijany rolnik został przygnieciony przez własny traktor, po tym jak wjechał nim do rowu. W okolicach Limanowej niezabezpieczony ciągnik stoczył się, niszcząc ogrodzenia i potrącając 74 latka. Mężczyźni zostali trwale okaleczeni.
(Karol Surówka/ko)