120 urodzonych przedwcześnie dzieci przebadają lekarze ze szpitala w krakowskim Prokocimiu. Naukowcy będą badać geny noworodków by w ten sposób wykryć wszelkie nieprawidłowości w ich rozwoju.
Wyniki pomogą ustalić, dlaczego część dzieci przedwcześnie urodzonych zapada na pewne choroby, a część nie. Lekarze chcą "przechwycać" maluchy tuż po urodzeniu. Jak tłumaczy dr Przemko Kwinta, do Prokocimia dzieci będą transportowane z innych klinik specjalną karetką. "Karetka jest w pełni wyposażona, żeby od pierwszych minut po urodzeniu wspomóc dzieci. Są nawet sytuacje, że jeździmy do porodu i uczestniczymy w porodzie skrajnie niedojrzałego dziecka. Dziecko obejmujemy opieką od razu i przywozimy na oddział" - tłumaczy Kwinta.
To już druga edycja tego nowatorskiego programu. Pierwsza zakończyła się trzy lata temu. Tylko w 2012 roku w samej Małopolsce urodziło się ponad 350 wcześniaków.
Program finansowany jest z grantu norweskiego - polski resort zdrowia nie znalazł funduszy na tego typu badania. Dlatego krakowski szpital współpracować będzie z Uniwersytetem w Oslo. Koszt całego projektu to 4 mln zł.
(Ewa Ostapowicz/ko)