Możemy stracić płynność w zaopatrywaniu szpitali w niektóre składniki krwi - alarmuje Beata Mazurek dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie. Sytuacja jest trudniejsza niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Brakuje niemal każdej grupy krwi. Głównym problemem jest wzmożona liczba zachorowań na grypę. Z dyrektor Beatą Mazurek rozmawiał Bartłomiej Bujas.
Posłuchaj rozmowy
"W związku z nasilonym okresem grypowym obserwujemy, że do punktów pobrań krwi zgłasza się zdecydowanie mniej dawców niż w analogicznym okresie ubiegłych lat. Zapotrzebowania z małopolskich szpitali są dość duże i to powoduje, że zaczynają pojawiać się niedobory w niektórych grupach krwi" - mówi Mazurek. "Jeżeli ten stan będzie się utrzymywał dłużej, a zbliża się okres ferii, gdzie również liczba dawców jest zazwyczaj mniejsza, to możemy stracić płynność w zaopatrywaniu szpitali w sładniki krwi" - dodaje.
Krew można oddawać w głównej siedzibie Centrum Krwiodawstwa przy ulicy Rzeźniczej w Krakowie, a także w każdym z 14 oddziałów terenowych w Małopolsce. Należy zabrać ze sobą dowód tożsamości ze zdjęciem, zjeść lekki posiłek i wypić dużo wody.