Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Krakowskie "pustostany". Musimy się do nich przyzwyczaić?

"Musimy działać zgodnie z prawem. Nie możemy burzyć, a jedynie sprawdzić zabezpieczenie budynku" - tak na pytanie o dalszy los krakowskich pustostanów i "szkieletorów" odpowiada inspektor nadzoru budowlanego powiatu krakowskiego. W wielu przypadkach to inwestor zbankrutował. O jednym z takich miejsc, niedaleko Centrum Kongresowego, pisze "Gazeta Wyborcza". W niedokończonych blokach... koczują bezdomni. A to nie jedyna taka opuszczona budowa w Krakowie.

Krakowskie "pustostany". Musimy się do nich przyzwyczaić?
Okolice Centrum Kongresowego/ fot: Kuba Niziński

Posłuchaj rozmowy Kuby Nizińskiego z Małgorzatą Boryczko - inspektor nadzoru budowlanego powiatu krakowskiego

Krakowskie pustostany. Co z nimi zrobić?
%gallery_40939%

Niedaleko siedziby Radia Kraków na ulicy Kazimierza Wielkiego od wielu lat straszy niedokończony budynek z cegły. Podobnie jest także w okolicach Błoń, gdzie stoi całe porzucone osiedle na ulicy Emaus.

"Takie niedokończone obiekty nie znajdują się tylko w Krakowie, ale i w całej Polsce. Proces zaczyna się od pozwolenia na budowę i w tym dokumencie nie ma zapisu o dacie ukończenia budowy przez inwestora" - mówi Małgorzata Boryczko - inspektor nadzoru budowlanego powiatu krakowskiego. 

Co jednak zrobić z budowami, które trwają nieraz nawet kilkadziesiąt lat? "Zatrzymanie budowy może wynikać z wielu przyczyn. Czasem jest tak, że po wydaniu decyzji z pozwoleniem na budowę, do sądu wpływają skargi. One są rozpatrywane czasem przez kilka lat. Wtedy takie obiekty stoją i czekają na odpowiednia pozwolenia" - tłumaczy Boryczko. 

Okazuje się, że w mocy urzędniczej jest dbanie o odpowiednie zabezpieczenie miejsca budowy. Problem się tworzy, gdy inwestor bankrutuje. Pojawia się pytanie, do kogo kierować żądanie zabezpieczenia. Wtedy reagować mogą już tylko służby jak policja czy straż pożarna. A gdy okaże się, że dany obiekt może zagrażać życiu mieszkańców, wydaje się nakaz rozbiórki. 

Urzędnicy nie potrafią jednak sprawić, by niedokończone krakowskie budynki stały się... bardziej estetyczne. Najsłynniejszym takim krakowskim straszydłem jest szkieletor przy rondzie Mogilskim.

(Kuba Niziński/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Obserwuj @JakubNizinski

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"