To krakowskie sztuczne jezioro, w którym każdego sezonu dochodzi do kilku groźnych wypadków. Scenariusz akcji był odwzorowaniem prawdziwych wydarzeń z ubiegłych sezonów
Posłuchaj Łukasza Szewczyka ze Straży Pożarnej
Kraków - zalew nad Zakrzówkiem. Czterech mężczyzn pije alkohol na potęge, w końcu dochodzi do bijatyki - trzech z nich spada ze skarpy, jeden wpada do wody - to scenariusz próbnej akcji ratowniczej, którą dziś ćwiczyła straż Pożarna w Krakowie.
Niestety, ten scenariusz nie jest wyssany z palca - do podobnych sytuacji dochodziło nad tym zalewem w ubiegłym roku siedem razy.
Zakrzówek jest niezwykle trudnym terenem do prowadzenia akcji ratowniczych - wszędzie obsuwają się skały, a wozy strażackie mają trudności z dojazdem na miejsce. Dlatego ćwiczeniami w tych ekstremalnych warunkach zainteresowali się też ratnownicy z Wiednia.
Podczas akcji nie obyło się bez kłopotów - zepsuł się silnik jednej z motorówek ratowniczych. Ratownicy zarówno z Austrii jak i z polski podkreślali jednak, że wpadki podczas ćwiczeń powinny się zdarzać - dzięki nim można ulepszyć pewne procedury, tak, żeby awarii podczas prawdziwych manewrów już nie było.
Karol Surówka/kp