Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Krakowska prokuratura bada, czy biegli ze Śląskiej Akademii Medycznej nie zawyżyli kosztów opinii

Policja pod nadzorem prokuratury zabezpiecza we wtorek dokumentację u biegłych lekarzy ze Śląskiej Akademii Medycznej, ws. dotyczącej zawyżenia kosztów opinii. Według nieoficjalnych informacji chodzi o opinię uzupełniającą w procesie z prywatnego oskarżenia ws. śmierci Jerzego Ziobry, ojca ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Informację o wkroczeniu policji do biegłych, podane we wtorek przez Radio Zet, potwierdziła PAP w małopolskim wydziale Prokuratury Krajowej. "Małopolski Wydział Zamiejscowy departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie nadzoruje śledztwo w sprawie wyłudzenia mienia znacznej wartości, polegające na zawyżeniu kosztów opinii specjalistycznej, wydanej przez biegłych lekarzy ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach w jednej ze spraw karnych rozpoznawanych przez sąd rejonowy dla Krakowa Śródmieścia" – powiedziała PAP prok. Agnieszka Hudyka z wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Krakowie.

"Kwota wyłudzenia to ponad 370 tys. zł, a sprawa, w której ta opinia została wydana, dotyczy błędu w sztuce medycznej skutkującego zgonem pacjenta" – powiedziała prok. Hudyka.

"W związku z prowadzonym postępowaniem we wtorek pod nadzorem prokuratora wykonywane są przez policję czynności procesowe, które polegają m.in. na zabezpieczeniu mającej znaczenie dla śledztwa dokumentacji w formie papierowej i elektronicznej. Dokumentacja ta jest zabezpieczana w miejscach jej przechowywania na terenie kilku miast województwa śląskiego" – powiedziała prok. Hudyka. Jak dodała, postępowanie dotyczy tylko jednej z opinii wydanych w tej sprawie.

Poinformowała również, że w procesie, który jest prowadzony przed sądem z oskarżenia prywatnego, prokurator wydziału zamiejscowego w Krakowie przystąpił do sprawy jako oskarżyciel publiczny. Właśnie w sprawie tej złożone zostało zażalenie na postanowienie dotyczące przyznanej wysokości kosztów opinii.

Jak ustaliła PAP w sądzie, zażalenie złożyli zarówno oskarżyciele prywatni, tj. Krystyna Kornicka-Ziobro wraz z synami Zbigniewem i Witoldem i ich pełnomocnik, jak i prokurator. Sąd pozostawił je bez rozpoznania uznając, że nie przysługuje im prawo do zażalenia w tej sprawie. Strony mają jeszcze możliwość zażalenia się na to postanowienie. Do rozpoznania pozostało jeszcze zażalenie prokuratora na wysokość kosztów opinii.

Ojciec Zbigniewa i Witolda Ziobrów był leczony od 22 czerwca 2006 r. w Szpitalu Uniwersyteckim UJ w Krakowie. Zmarł 2 lipca. Prokuratura dwukrotnie umorzyła śledztwo w tej sprawie.

W procesie, który rozpoczął się w listopadzie 2013 r. przed sądem stanęło czworo lekarzy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Subsydiarny akt oskarżenia przeciwko nim złożyła Krystyna Kornicka-Ziobro, a przyłączyli się do niego synowie Witold i Zbigniew. Akt taki może wnieść pokrzywdzony w sprawach ściganych z oskarżenia publicznego w sytuacji, gdy dwukrotnie odmówi tego prokurator (po uprzednim wykorzystaniu drogi zażalenia sądowego). Rodzina dołączyła inne opinie lekarskie, uzyskane przez nią w różnych ośrodkach medycznych.

Lekarzy oskarżono, że "pomimo ciążącego na nich szczególnego obowiązku opieki nad pacjentem (…) narażony on został na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, skutkiem czego pacjent 2 lipca 2006 r. zmarł". Zarzuty dotyczą nieprawidłowej diagnozy i wyboru nieprawidłowego leczenia.

Wśród oskarżonych są: ówczesny kierownik II oddziału Kliniki Kardiologii i oddziału klinicznego szpitala prof. Jacek D., lekarz tego oddziału i wiceszef pracowni hemodynamiki, a obecnie szef II oddziału Klinicznego Kardiologii oraz Interwencji Sercowo-Naczyniowych prof. UJ Dariusz D., lekarka dyżurna Katarzyna S. i ordynator sali monitorowanej Andrzej K. Oskarżeni nie przyznali się do winy i odmówili odpowiedzi na pytania oskarżycieli subsydiarnych i ich pełnomocnika. Na czas przesłuchań świadków lekarzy i pielęgniarek sąd wyłączył jawność rozprawy.

Subsydiarny akt oskarżenia wpłynął do sądu w lipcu 2011 r. W lutym 2012 r. krakowski sąd rejonowy umorzył postępowanie w tej sprawie. Sąd odwoławczy utrzymał w mocy postanowienie o umorzeniu w stosunku do trzech lekarzy, sprawę czwartego skierował ponownie do sądu rejonowego. Z kasacją nadzwyczajną w tej sprawie na wniosek rodziny pacjenta wystąpił do Sądu Najwyższego Prokurator Generalny. W marcu 2013 r. SN uznał, że sąd odwoławczy powinien rozpoznać argumenty i zdecydować, czy umarza sprawę, czy też przekazuje ją sądowi rejonowemu do przeprowadzenia rozprawy. W rezultacie sprawa trafiła ponowie do sądu rejonowego.

W toku procesu Krystyna Kornicka-Ziobro złożyła wniosek o wyłączenie sędzi. Przyłączyli się do niego synowie. Oskarżycielka subsydiarna zarzucała we wniosku, że sędzia prowadząca proces lekarzy w ostentacyjny sposób okazuje jej niechęć, szydzi z niej i stara się upokorzyć, krzyczy, seryjnie uchyla pytania jej i pełnomocnika i nie pozwala korzystać z notatek, podczas gdy taki przywilej mieli oskarżeni. Takie działanie jej zdaniem świadczy o stronniczości sędzi; miało też doprowadzić do tego, że po jednej z rozpraw w kwietniu 2014 r. oskarżycielka trafiła na sześć dni do szpitala.

Sąd nie uwzględnił tego wniosku. Uznał go za całkowicie bezzasadny. Zdaniem sądu podniesione w nim okoliczności w istocie wyrażają niezadowolenie oskarżycielki subsydiarnej ze sposobu prowadzenia procesu, a nie doznawanych ze strony sędzi szykan, niechęci, a wręcz wrogości.

Jak poinformowano PAP w biurze prasowym Sądu Okręgowego w Krakowie, ostatnia dłuższa przerwa w procesie była spowodowana oczekiwaniem na opinię uzupełniającą biegłych lekarzy. Sąd pertraktował z biegłymi koszt opinii.

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem