Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Krakowska i wielicka policja rozbiła narkotykowo-złodziejską szajkę

12 osób usłyszało zarzuty w śledztwie dotyczącym handlu znaczną ilością narkotyków oraz kradzieży sklepowych. Decyzją sądu główny organizator procederu został tymczasowo aresztowany. Wobec pozostałych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i poręczenia majątkowego. Dodatkowo, od podejrzanych zabezpieczono na poczet przyszłych kar mienie o łącznej wartości sięgającej 150 tys. zł. Za wprowadzenie do obrotu ponad 10 kg amfetaminy grozi do 12 lat więzienia. Kradzież jest zagrożona karą do 5 lat pozbawienia wolności.

Krakowska i wielicka policja rozbiła narkotykowo-złodziejską szajkę
fot: policja

Kryminalni z Krakowa wpadli na trop szajki wprowadzającej do obrotu znaczne ilości narkotyków. 8-osobowa grupa, na której czele stał 34-letni krakowianin, trudniła się sprzedażą na czarnym rynku przede wszystkim amfetaminy, ale w ich ofercie znajdował się również mefedron. Według ustaleń śledczych narkotykowa szajka działała od listopada 2022 r. W ciągu kilku miesięcy przestępczej działalności podejrzani wprowadzili na czarny rynek ponad 10 kg amfetaminy i ponad 200 g mefedronu o łącznej wartości sięgającej 270 000 zł.

Jak się szybko okazało, członkowie tego gangu pozostawali również w zainteresowaniu kryminalnych z Wieliczki, którzy w tym samym czasie rozpracowywali grupę złodziei, okradających z alkoholi i artykułów spożywczych wielkopowierzchniowe sklepy. Policjanci ustalili, że w nielegalne interesy było zaangażowanych 5 osób, w tym jeden, który jednocześnie działał w narkotykowym gangu. Policjanci połączyli siły i kilka dni temu zatrzymali 11 podejrzewanych w wieku od 26 do 65 lat (dwunasty został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Krakowie z Zakładu Karnego, gdzie odbywa wyrok za inne przestępstwa). W działaniach wzięło udział ok. 100 policjantów, w tym policyjni kontrterroryści. Podczas przeszukań policjanci znaleźli środki odurzające, a także luksusowe alkohole i markowe perfumy, pochodzące z kradzieży

Zatrzymani trafili do Prokuratury Okręgowej w Krakowie. 8 osób odpowie za udział w obrocie ponad dziesięcioma kilogramami narkotyków (w szczególności amfetaminy), 3 usłyszało zarzuty kradzieży sklepowych (łączną wartość strat oszacowano na ponad 11 tys. zł), w tym jedna osoba usłyszała zarzuty obrotu narkotykami oraz  kradzieży i jedna jest podejrzana o paserstwo.

34-letni szef obu grup najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie. Wobec pozostałych osób zastosowano dozory policyjne połączone z poręczeniem majątkowym w różnych kwotach. Od podejrzanych zabezpieczono mienie w wysokości ok. 150 tys. zł na poczet przyszłych kar.

Za handel narkotykami grozi do 12 lat pozbawienia wolności, a za kradzieże i paserstwo do 5 lat więzienia.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania