W piątek rano krakowianie, po raz pierwszy w tym sezonie, musieli zmierzyć się z zamarzniętymi szybami swoich samochodów. Nocne przymrozki zmusiły niektórych kierowców do zmiany opon. Drogowcy zapowiadają jednak, że czuwają nad sytuacją i na pewno zima ich nie zaskoczy.
- Będziemy wiedzieć o tym, że wystąpią opady. Mamy precyzyjny system prognozowania, korzystamy z kilku źródeł. Mamy czujniki w różnych częściach miasta. Wiemy jaka jest temperatura przy gruncie i poniżej gruntu - mówi Piotr Odorczuk z krakowskiego MPO.
W tym roku do dyspozycji MPO jest 244 pojazdów do odśnieżania dróg i chodników, w tym solarki i ciągniki. Będzie też jedna zamiatarka ze specjalną szczotką do zamiatania śniegu z zabytkowej płyty Rynku Głównego.
(Teresa Gut/ko)