Czarny, brązowy, rdzawy i czerwony - nad nowohuckim kombinatem można zobaczyć dym o wielu kolorach. Emisja przemysłowa z tego zakładu niepokoi mieszkańców, którzy robią zdjęcia i proszą o interwencje. W ostatnich miesiącach otrzymaliśmy wiele zdjęć od naszych słuchaczy, pokazujących dymiące kominy kombinatu. Fotografiami zalewany jest także Krakowski Alarm Smogowy.
Posłuchaj co mówi Ewa Lutomska z Krakowskiego Alarmu Smogowego
Nowohucianie - nie czekając na urzędników - sami kontrolują kombinat w Nowej Hucie. Główny przyrząd służący do monitorowania tego zakładu to... aparat fotograficzny. A jest co oglądać i fotografować, bo w ostatnich tygodniach, kombinat pracuję pełną parą i nad Nową Hutą pojawiają się różnokolorowe wyziewy. Te nie umykają jednak mieszkańcom. "Dymi, dymi. I to konkretnie. Szczególnie rano. Białe, szare, ciemne, brunatne, różne. Szkodzi nam to na pewno" - mówią reporterowi Radia Kraków mieszkańcy os. Na Wzgórzach, z którego kombinat widoczny jest jak na dłoni.
Jak podkreśla Ewa Lutomska z Krakowskiego Alarmu Smogowego, kolorowy dym to zła wiadomość dla naszych płuc. "To, że kominy huty dymią, może oznaczać, że elektrofiltry nie działają tak jak powinny. Powinniśmy widzieć dym bez koloru, czyli parę wodną. Tutaj dym ma jakiś kolor. To oznacza, że muszą zachodzić jakieś nieprawidłowości" - mówi.
Więc co oznacza kolorowy dym? Czy to wynik jakiejś awarii? Zapytaliśmy u źródła. Oto fragment oświadczenia biura prasowego Arcellor Mittal, które otrzymaliśmy w odpowiedzi na nasze puytania:
"Nie ma bezemisyjnej produkcji stali. Emisje pyłowe są częścią procesu produkcyjnego, a ich poziomy są znacznie niższe niż przyznane nam limity. Warto podkreślić, że w naszych urządzeniach odpylających zatrzymujemy ok. 20 tys. ton pyłu rocznie. W ostatnim czasie na terenie krakowskiego oddziału ArcelorMittal Poland nie doszło do żadnych awarii" - czytamy w oświadczeniu.
Urzędnicy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska prowadzą obecnie okresową kontrolę zakładu i jak zapowiada Magalena Gala - rzecznik prasowy WIOŚ - miejsce, skąd wydobywa się dym, zostanie przy tej okazji dokładnie sprawdzone. "Przeprowadzamy kontrolę ze szczególnym uwzględnieniem wydziałów koksowni i stalowni. Kontrola ta dotyczy emisji gazów do powietrza" - wyjaśnia Magdalena Gala.
A antysmogowi aktywiści są dumni z postawy krakowian. "Trzymamy rękę na pulsie. A dzięki czujnej obserwacji mieszkańców na baczności mieć się będą też pracownicy kombinatu" - mówi Ewa Lutomska.
Czyżby narodził nam się w Krakowie obywatelski monitoring Nowej Huty?
W Radiu Kraków cały czas czekamy na kolejne zdjęcia, które można wysyłać mailem na adres: redakcja@radiokrakow.pl, MMS-em na numer 500 202 323, a także na specjalną platformę POWIADOM NAS.
(Grzegorz Krzywak/ko)