Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kraków: W kwietniu kolejna rozprawa przeciwko ZDF w procesie o "polskie obozy zagłady"

Na 12 kwietnia wyznaczył krakowski sąd termin kolejnej rozprawy w procesie cywilnym przeciwko niemieckiej telewizji publicznej ZDF o przeprosiny za użycie w omówieniu programu sformułowania o "polskich obozach zagłady Majdanek i Auschwitz" – ustaliła PAP w sądzie.

Kraków: W kwietniu kolejna rozprawa przeciwko ZDF w procesie o "polskie obozy zagłady"
fot: Marek Mędela

Proces w tej sprawie ruszył na początku lutego 2015 r. Z pozwem przeciwko ZDF wystąpił były więzień niemieckiego obozu Auschwitz Karol Tendera, reprezentowany przed sądem przez Stowarzyszenie Patria Nostra.

Domaga się w nim przeprosin za to, że 15 lipca 2013 r. na portalu zdf.de w informacji o planowanej emisji programu dokumentalnego "Verschollene Filmschatze. 1945. Die Befreiung der Konzentrationslager", posłużono się określeniem "polskie obozy zagłady Majdanek i Auschwitz". Po interwencji dyplomatycznej opis zmieniono.

W ocenie byłego więźnia publikacja naruszyła jego poczucie przynależności narodowej i godność narodową, które winny być chronione przez prawo na zasadzie przewidzianej dla dóbr osobistych.

Karol Tendera od wielu lat podejmuje działania w celu zachowania w świadomości społecznej pamięci o ofiarach zbrodni popełnionych przez Niemców w okresie II Wojny Światowej. Jest autorem książki "Polacy i Żydzi w KL Auschwitz 1940-1945", współpracuje z Fundacją Pamięci Ofiar Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, uczestniczy w wielu spotkaniach edukacyjnych, przedstawiając ludziom z wielu krajów swoje doświadczenia z okresu II Wojny Światowej i przestrzegając przed zgubnymi skutkami ideologii nazistowskiej.

Pełnomocnicy pozwanej ZDF wnosili o oddalenie pozwu. Oprócz argumentów merytorycznych, zawartych w odpowiedzi na pozew, w kolejnym piśmie wskazywali również na niewłaściwość terytorialną polskiego sądu.

"Będę chciał przed sądem udowodnić, że aresztowali nas Niemcy, wieszali, mordowali Niemcy, oni to budowali, finansowali" - mówił dziennikarzom Karol Tendera. "Jestem przekonany, że zrobiono to celowo. Jak mówi to dziennikarz czy polityk niemiecki, to on najlepiej wie, kto to budował. Jest niemożliwe, żeby nie wiedział. To obraża moje uczucia patriotyzmu. To jest fałsz historyczny" - powiedział były więzień.

"W tym procesie próbujemy wykazać, że tego typu określenie, poza tym, że fałszuje historię w sensie obiektywnym, ma również wymiar osobisty, tzn. że po prostu wywołuje krzywdę u pana Karola, u osób, które to przeżyły i u osób, którym nie jest obojętne, jaka jest nasza historia" - mówił jeden z pełnomocników powoda radca Szymon Topa.

Jak poinformował, w postępowaniu przedsądowym ZDF wyraziła ubolewanie, poinformowała, że bardzo szybko ukazało się sprostowanie oraz wyjaśniła, iż w publikacji posługiwano się tekstem uzyskanym od telewizji ALTE. Nie chciała jednak opublikować przeprosin i zapłacić 50 tys. euro na cele społeczne.

Dla powoda takie stanowisko ZDF nie jest wystarczające. "Sam fakt, że takie sformułowanie się pojawiło, już wywołało pewien skutek; sprostowanie nie usuwa skutków, które już nastąpiły i dlatego uważamy, że należy te skutki usunąć właśnie poprzez przeprosiny" - powiedział prawnik.

Poinformował również, że strona pozwana w odpowiedzi na pozew wskazywała m.in., że nie ma takiego dobra osobistego jak godność narodowa i tego typu dobra nie podlegają ochronie na podstawie kodeksu cywilnego; powinny być chronione przez przepisy prawa publicznego, w tym przepisy karne, jeśli chodzi o działania świadome.

W trakcie pierwszej rozprawy w lutym ubr. sąd postanowił zwrócić się do niemieckich organów o przesłuchanie w drodze pomocy prawnej pracowników ZDF. Świadkowie mieli m.in. opowiedzieć o działaniach ZDF w celu skorygowania sformułowania będącego powodem pozwu - czy były to działania niezwłoczne i czy zachowano standardy staranności dziennikarskiej.

Przesłuchania takie odbyły się w sierpniu ubr. w sądzie rejonowym w Moguncji. Jak informowali media prawnicy z Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów "Lech Obara i Współpracownicy" z Olsztyna, reprezentującej powoda pro bono, podczas przesłuchania jeden ze świadków "przyznał, że korekta została zrobiona w 20 minut, ale tekst w pierwotnym brzmieniu pozostawał 4 dni na stronie ZDF i tysiące osób zdążyło go przeczytać".

Na początku roku Stowarzyszenie Patria Nostra poinformowało, że razem z powodem interweniowało w sprawie przewlekłości procesu, pisząc listy do prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie i do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Zdaniem sądu w procesie nie ma jednak przewlekłości, a rozprawy wyznaczane są prawidłowo i bez zbędnej zwłoki.

PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania