Budowa nowej linii tramwajowej w Krakowie, z ulicy Lipskiej na Wielicką na pewno nie skończy się w tym roku. Mało tego, jak ustalił reporter Radia Kraków, może się okazać, że tramwaje nową estakadą pojadą dopiero we wrześniu przyszłego roku.
Posłuchaj Michała Pyclika z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu
Do tej pory firma budowlana nieśmiało obiecywała, że zakończy budowę na tegoroczne święta Bożego Narodzenia. Na to nie ma jednak szans. "Od początku wykonawca mówił, że to jest trudne. Wiemy, że powinien zrealizować estakadę, ale nie uda się uzyskać wszystkich zgód, żeby oddać całą infrastrukturę" - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
Pyclik przypomina, że według umowy inwestycja, wraz ze wszystkimi odbiorami technicznymi, ma się skończyć jesienią przyszłego roku. Jeśli zima będzie łagodna, być może uda się to zrobić wcześniej.
W tej chwili trwają prace na estakadzie, a także przy przebudowie torów na Lipskiej w Płaszowie. Tramwaje skręcą tam w ulicę Saską, na nowy odcinek.
Posłuchaj rozmowy z Arturem Salachną, kierownikiem budowy
Konstrukcja estakady będzie miała wysokość 40 metrów. Tramwaje będą zaś jeździły na wysokości około ośmiu metrów, tuż nad torami kolejowymi obok dworca w Płaszowie.
Trasa z Lipskiej na Wielicką to ostatni element pierwszej linii Krakowskiego Szybkiego Tramwaju z Krowodrzy Górki na Kurdwanów. Na wysokości dworca kolejowego w Płaszowie powstaje ponad kilometrowa estakada, która skróci drogę szybkiego tramwaju numer 50. Obecnie "pięćdziesiątka" musi przedzierać się przez zakorkowane okolice Hali Targowej. Po otwarciu estakady będzie jeździła z Krowodrzy na Kurdwanów w niecałe 40 minut.
(Maciej Skowronek/ko)