Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kraków ma nowego prezydenta. Łukasz Gibała złożył ślubowanie

Łukasz Gibała złożył we wtorek ślubowanie, oficjalnie obejmując urząd i obowiązki prezydenta Krakowa. Zaprzysiężenie odbyło się podczas uroczystej sesji Rady Miasta Krakowa w sali obrad krakowskiego magistratu przy pl. Wszystkich Świętych.

Fot. Emilia Wietecha

Uroczystą sesję Rady Miasta Krakowa otworzył jej przewodniczący Jakub Kosek. Jedynym punktem obrad było zaprzysiężenie nowego prezydenta Krakowa.

W trakcie ceremonii Łukasz Gibała otrzymał od przewodniczącego miejskiej komisji wyborczej Krzysztofa Dyla dokument potwierdzający wybór na prezydenta Krakowa.

Następnie złożył ślubowanie, a ustępujący z funkcji prezydenta Stanisław Kracik przekazał mu insygnium władzy – łańcuch prezydencki – oraz symboliczne klucze do bram miasta. Po uroczystości odbyło się przemówienie nowego prezydenta, w którym miał przedstawić swoje plany i wizję na skróconą, dwuipółletnią kadencję.

Przyrzeczeniu przysłuchiwali się między byli prezydenci miasta Andrzej Gołaś, Józef Lassota oraz Aleksander Miszalski, który ostatecznie pojawił się w sali obrad.

Stwierdziłem, że jako były prezydent powinienem tutaj po prostu być. Po pierwsze dlatego, że obiecywałem, że będę patrzeć na ręce, a po drugie dlatego, że tego wymaga szacunek do instytucji, do urzędu, do mieszkańców Krakowa, którzy zagłosowali na Łukasza Gibałę. Nie był moim kandydatem, ale ja szanuję zawsze demokrację, tak jak uszanowałem wynik referendum, tak i szanuję wynik tych wyborów - tłumaczył Miszalski. 

Zabrakło natomiast Jacka Majchrowskiego. Ten wcześniej, w rozmowie z Radiem Kraków, poinformował, że przebywa poza miastem i nie dotrze do Pałacu Wielopolskich.

Kraków znowu będzie miał prezydenta. Wieczorem zaprzysiężenie Łukasza Gibały. Kogo zabraknie na uroczystości?

Ola Sobczak

Obecni byli także między innymi marszałek województwa Łukasz Smółka, wojewoda Małopolski Jan Krzysztof Klęczar i senatorka Monika Piątkowska, która startowała z Gibałą w drugiej turze wyborów.

Odłóżmy na bok to, co nas dzieli

Przemawiając podczas uroczystości, Łukasz Gibała ocenił, że poparcie go w trakcie wyborów przez osoby o różnych poglądach świadczy o tym, że klasyczne podziały polityczne w samorządzie tracą na znaczeniu, a mieszkańcy oczekują od lokalnych władz ponadpolitycznego porozumienia.

Odwołał się do słów ślubowania, w którym zadeklarował sprawowanie urzędu „tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców miasta”. Zaznaczył, że na tej maksymie powinna zostać oparta współpraca na linii prezydent – rada miasta. Większość w krakowskiej radzie miasta ma KO wraz z Nową Lewicą.

- Zwracam się do wszystkich państwa tu siedzących, do wszystkich radnych z propozycją współpracy: odłóżmy na bok to, co nas dzieliło, i to, co nas dzieli, a skupmy się na tym, co nas łączy – zaapelował Gibała, dodając, że łączyć powinna przede wszystkim determinacja w wyprowadzeniu miasta z kryzysu. Ocenił, że miasto znalazło się w nim po ponad 20 latach „niezbyt udanych rządów”.

Wśród dziedzin, których dotyczy kryzys, wymienił stan finansów publicznych, gospodarkę opartą na turystyce i branży obsługi procesów biznesowych, politykę przestrzenną miasta, komunikację miejską oraz kwestię zaufania do władz miasta.

- Jestem głęboko przekonany, że wspólnie sobie z tymi zadaniami poradzimy. Bo przecież mieszkańcy wybrali nas nie po to, żebyśmy tkwili w jałowych sporach politycznych, ale żebyśmy po prosty byli skuteczni – podkreślił.

- Przed nami historyczny czas i historyczna szansa – dodał nowy prezydent miasta.

Po uroczystości były prezydent Krakowa Aleksander Miszalski (KO), który został w maju w referendum odwołany ze stanowiska, w rozmowie z dziennikarzami ocenił, że prezydentura Gibały będzie podobnie trudna jak jego, m.in. ze względu na kwestie budżetowe. Przyznał, że mimo najlepszych starań w swojej prezydenturze nie uniknął błędów, ale stwierdził, że nadużyciem były słowa Gibały o „ponad 20 latach niezbyt udanych rządów”.

- Wszystkim nam zależy, żeby Kraków był pięknym miastem, bogatym, żeby się rozwijał, teraz wszyscy musimy patrzeć na to, jak nowy prezydent sobie radzi – dodał.

Na Łukasza Gibałę w II turze wyborów 11 października głos oddało 62,12 proc. wyborców (ponad 162 tys. osób), którzy poszli do urn. Jego kontrkandydatka senator Monika Piątkowska, popierana przez KO i PSL, uzyskała 37,88 proc. poparcia (ponad 98 tys. osób). Frekwencja podczas II tury wyniosła 44,27 proc. Liczba wyborców w Krakowie wynosi prawie 600 tys. osób, a liczba wszystkich mieszkańców prawie 720 tys.

Łukasz Gibała to radny miejski, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, przedsiębiorca, w przeszłości pracownik naukowy (Wydział Filozofii UJ), były poseł PO i Ruchu Palikota. W 2012 r. wystąpił z PO, a w 2014 r. zrezygnował z członkostwa w Ruchu Palikota. Ma tytuł doktora nauk humanistycznych.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”