Z mapy Krakowa zniknął dziki, darmowy parking naprzeciwko głównego gmachu Politechniki Krakowskiej, przy ulicy Warszawskiej.Teren został ogrodzony przez właściciela - Galerię Krakowską. Wjazdu strzeże ochroniarz.
Choć parking był zaniedbany, a przy złej pogodzie pełen błota i kałuż to codziennie zostawiały tam auta setki kierowców. Nie tylko pracowników i studentów Politechniki.
Trudno się dziwić. Parking był darmowy i znajdował się w atrakcyjnym miejscu - w centrum miasta, w rejonie Dworca Głównego.
Dobre czasy się jednak skończyły. Teren został ogrodzony i nie są tam wpuszczane samochody. Kierowcom pozostaje więc poszukiwanie miejsc na w płatnej strefie, albo na innych, płatnych parkingach. Najbliższy znajduje się na górnej płycie Dworca Głównego. Zarządza nim Galeria Krakowska. Pierwsza godzina jest za darmo, druga kosztuje 2 złote, a każda następca cztery.
Niedaleko, przy Regionalnym Dworcu Autobusowym też jest parking. Godzina kosztuje 2 złote. A jeśli ktoś zamierza zostawić auto na dłużej niż 6 godzin to za każdą następną zapłaci złotówkę.
(Maciej Skowronek/ko)