Zmotoryzowanych, którzy mieli we krwi nielegalne substancje było w stolicy Małopolski kilkadziesiąt razy więcej, niż w innych miastach. Do tych danych dotarł reporter Radia Kraków, Karol Surówka. W ubiegłym roku krakowska policja zatrzymała 249 kierowców prowadzących pod wpływem narkotyków. Dla porównania, w tym samym czasie w Warszawie zatrzymanych zostało 20 zmotoryzowanych na pod wpływem nielegalnych substancji. W Gdańsku czy Łodzi takich osób było kilkanaście.
Liczba 249 kierowców pod wpływem narkotyków robi się jeszcze bardziej przerażająca, gdy weźmiemy pod uwagę, że krakowscy munudrowi korzystają jedynie z trzech urządzeń do badania zawartości zakazanych substancji we krwi.
Policja mówi wprost, że prawdopodobnie kierujących pod wpływem narkotyków jest więcej, niż prowadzących po alkoholu.
(Karol Surówka/ko)