Mieszkanka Krakowa, Edyta M., w lutym tego roku w wynajmowanym mieszkaniu odkręciła butlę z gazem i zapaliła papierosa. Przeżyła eksplozję, ale mieszkanie zostało jednak doszczętnie zniszczone. Straty wyceniono na niemal 70 tysięcy złotych. Teraz kobieta odpowie przed sądem.
- Jest oskarżona o sprowadzenie zdarzenia mającego postać eksplozji gazu i spowodowanie pożaru budynku - mówi Bogusława Marcinkowska z krakowskiej prokuratury okręgowej.
Edycie M. grozi do 10 lat więzienia. Będzie musiała też zapłacić na szkody wyrządzone przez eksplozję.
(Karol Surówka/ko)